Bez zawieszonego za korupcję Łukasza Piszczka, ale z debiutującym w kadrze Eugenem Polanskim zagra dziś z Gruzją piłkarska reprezentacja Polski. Początek towarzyskiego spotkania na stadionie Dialog Arena w Lubinie o godz. 20.30.

Posłuchaj, co mówił Eugene Polanski podczas konferencji prasowej

Odkąd objąłem kadrę, nie zagraliśmy jeszcze spotkania w optymalnym składzie, bo bez przerwy kogoś brakuje. Największy kłopot mamy z linią obrony - przyznał selekcjoner biało-czerwonych Franciszek Smuda. Miał na myśli m.in. brak zdyskwalifikowanego na pół roku za korupcję Łukasza Piszczka oraz kontuzjowanego Macieja Sadloka. Ten pierwszy początkowo dobrowolnie poddał się karze Wydziału Dyscypliny PZPN, jednak obecnie - po namowach m.in. Smudy - jeszcze zastanawia się nad podjęciem ostatecznej decyzji. Czołowy piłkarz mistrza Niemiec Borussii Dortmund przyjechał zresztą na zgrupowanie kadry do Legnicy, ale w roli widza.

W spotkaniu z Gruzją zagra natomiast defensywny pomocnik Eugen Polanski z FSV Mainz, dla którego będzie to debiut w kadrze biało-czerwonych. Jego powołanie wzbudziło sporo kontrowersji. Część fachowców wypomina Smudzie sięganie po coraz większą liczbę piłkarzy, którzy dopiero niedawno zadeklarowali chęć występów w reprezentacji Polski.

Polanski przyznał, że decyzja o występie w reprezentacji Polski była bardzo trudna. Po raz pierwszy trener Smuda zwrócił się do mnie pół roku temu, ale wtedy chciałem się skoncentrować na grze w klubie i lidze. Dopiero później nabrałem ochoty na grę w kadrze, porozmawiałem z rodziną, agentem i podjąłem decyzję - tłumaczył.

Pomocnik zaznaczył, że jest dumny z faktu, że może grać w "biało-czerwonych" barwach. Oczywiście wiem, że w perspektywie są mistrzostwa Europy 2012, ale gdyby ten turniej nie odbywał się w Polsce lub gdyby drużyna do niego nie awansowała, to i tak bym się zdecydował - deklaruje.

Brożek: Spodziewamy się trudnej przeprawy

Gruzja to ciężki przeciwnik i spodziewamy się trudnej przeprawy. Mimo wszystko myślę, że po tym spotkaniu poprawi się atmosfera w kadrze - uważa napastnik tureckiego Trabzonsporu i piłkarskiej reprezentacji Polski Paweł Brożek.

Były zawodnik Wisły Kraków o miejsce w podstawowym w składzie musi walczyć z Robertem Lewandowskim. Robert ma rzeczywiście mocną pozycję, a moja rola polega na tym, żeby mu to trochę uprzykrzyć. Musi być rywalizacja w zespole i nie składam broni. Będę robił wszystko, żeby przekonać do siebie trenera - zapowiada Brożek.

Pytany o mecz z Gruzją napastnik odpowiedział, że rywale mają w swoim składzie bardzo doświadczonych zawodników m.in. obrońcę Kachę Kaładze i pomocnika Lewana Kobiaszwilego.

Na dzisiejsze spotkanie sprzedano już ponad 12 tys. wejściówek. Pomocnik KGHM Zagłębia Lubin Szymon Pawłowski ma nadzieję, że na stadionie będzie komplet widzów. O tym, czy i ile minut zagram zadecyduje oczywiście trener, ale my do każdego meczu podchodzimy spokojnie. To spotkanie nie będzie decydujące w walce o kadrę na Euro, trzeba grać dobrze w każdym meczu ligowym i w reprezentacji - podkreślił.

Zawodnik niemieckiego FC Koeln Sławomir Peszko przyznał jednak, że przez najbliższy rok, który pozostał do rozpoczęcia mistrzostw Europy, presja na wyniki reprezentacji będzie coraz większa. To będzie szczególny okres, a wszystkie spotkania, począwszy od meczu z Gruzją, będą ciekawe. Najlepszy będzie jednak wrześniowy mecz z Niemcami - zapewnia.

Mecz w Lubinie będzie trzecim w historii konfrontacji polsko-gruzińskich, ale pierwszym towarzyskim. Bilans jest remisowy - oba zespoły wygrały dotychczas po jednym spotkaniu.

Prawdopodobny skład reprezentacji Polski: Wojciech Szczęsny - Grzegorz Wojtkowiak, Arkadiusz Głowacki, Tomasz Jodłowiec, Jakub Wawrzyniak - Jakub Błaszczykowski, Rafał Murawski, Eugen Polanski, Ludovic Obraniak - Adrian Mierzejewski - Robert Lewandowski.