Prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku awionetki na warszawskim lotnisku Bemowo.
W katastrofie zginęły dwie osoby lecące samolotem. Jedna osoba, która znajdowała się na płycie lotniska, została ranna.
Strażacy ugasili już wrak samolotu. Samolot został doszczętnie zniszczony.
Maszyna rozbiła się w trakcie lądowania, bardzo blisko placu manewrowego warszawskiego WORD-u. Policja otrzymała zgłoszenie o wypadku po godz. 13 - przekazała Marta Sulowska z Komisariatu Policji Warszawa-Wola.
Usłyszałem świst, huk. Myślałem, że coś się zawaliło - mówił reporterowi RMF FM Michałowi Krasoniowi jeden ze świadków katastrofy.
Jak usłyszał reporter RMF FM od świadków katastrofy, maszyna rozbiła się po tym, jak podczas podchodzenia do lądowania zahaczyła skrzydłem o blaszaną budkę. To właśnie w niej na kurs jazdy samochodem czekał mężczyzna, który został ranny.
Nieoficjalnie wiadomo, że maszyna należała do prywatnej firmy i leciała z Wrocławia.
16-latek prowadził, pasażerowie byli pijani. Nocny wypadek pod Lublinem