Kamil Stoch i spółka ruszają do Zakopanego! W związku z odwołanymi zawodami w Titisee-Neustadt kadra zyskała wolny weekend, który przeznaczy na dodatkowe treningi. Niewiele skoczni w Europie może pochwalić się całkowitym naśnieżeniem. Jedną z nich jest Wielka Krokiew w Zakopanem i to właśnie tam skoczkowie będą pracować nad formą.

Liderzy naszej kadry, czyli Kamil StochPiotr Żyła jadą do Zakopanego, żeby podtrzymać formę. Dużo pracy czeka natomiast Stefana Hulę i Macieja Kota, którzy nie mieli najlepszego początku sezonu. Kot zajął w Wiśle 29. miejsce, Stefan Hula był 38. Podczas pierwszego skandynawskiego konkursu Hula wskoczył do pierwszej dwudziestki. Ze względu na fatalne warunki rozegrano wtedy jedną serię, w której Maciej Kot zajął dopiero 53. miejsce. Dzień później było tylko gorzej. Stefan Hula zajął 44. pozycję, a Maciej Kot w ogóle nie zakwalifikował się do konkursu! W dwóch konkursach w Niżnym Tagile obaj wymienieni skoczkowie plasowali się poza pierwszą dwudziestką.

Maciek ma nawyk wykręcania narty. Nie wiadomo, skąd się to bierze; czy ciągnie nogę do tyłu, czy po prostu spina górę, czy może jeszcze ma problem na rozbiegu. Myślę, że w końcu do tego dojdziemy. On potrzebuje do tego kilku luźnych treningów. Nie w zawodach, bo w zawodach jest ciężko - mówił nam jeszcze w Finlandii dyrektor kadry skoczków Adam Małysz.

Ten spokojny czas wreszcie nadszedł. Skoczkowie będą mieli do dyspozycji doskonale przygotowaną i naśnieżoną Wielką Krokiew, gdzie w ciągu najbliższych dwóch dni oddadzą po kilka treningowych skoków. Kadra pozostanie w Zakopanem przynajmniej do niedzieli.

(j.)