​Polska jest zaniepokojona rozpoczęciem operacji tureckich sił zbrojnych w północno-wschodniej Syrii - ogłosiło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w specjalnym oświadczeniu. W ostatnich dniach Turcja rozpoczęła ofensywę wojskową w północnej Syrii, wymierzoną w kurdyjskie siły.

"Polska jest zaniepokojona rozpoczęciem operacji tureckich sił zbrojnych w północno-wschodniej Syrii. Obawiamy się, że może ona wpłynąć negatywnie na stabilność regionu, próby wypracowania rozwiązania pokojowego prowadzone pod egidą ONZ, jak również przyczynić się do dalszego pogorszenia sytuacji humanitarnej" - napisało MSZ.

"Mając świadomość uzasadnionych interesów Turcji w sferze bezpieczeństwa mamy nadzieję, że trwająca operacja zakończy się jak najszybciej, a działania prowadzone będą przy poszanowaniu międzynarodowego prawa humanitarnego. Liczymy, że nie zagrożą one również postępowi osiągniętemu przez Globalną Koalicję do Walki z DAESH" - zaznaczono.

Resort dodaje, że "Polska niezmiennie stoi na stanowisku, że trwałe rozwiązanie konfliktu w Syrii może zostać osiągnięte wyłącznie w drodze procesu politycznego, zgodnie z rezolucją RB ONZ nr 2254 i Komunikatem Genewskim z 2012 r.".

W środę prezydent Recep Tayyip Erdogan ogłosił rozpoczęcie operacji Peace Spring. Dodał, że ma ona na celu "przywrócenie wcześniejszej struktury ludnościowej na północnym wschodzie Syrii i odesłanie syryjskich uchodźców z powrotem do ich domów".

Akcja jest wymierzona w siły kurdyjskie, a dokładnie w Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), które Ankara uważa za terrorystów. Turcy zarzucają im powiązania z Partią Pracujących Kurdystanu. YPG stanowią główny trzon Syryjskich Sił Demokratycznych, które odegrały decydującą rolę w walce z Państwem Islamskim w Syrii.

Inwazja ruszyła po tym, jak prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił wycofanie żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii. Kurdowie określają akcję jako "cios w plecy". 

Autor: