Lęk, obsesja, potrzeba kontroli – pracoholizm to uzależnienie behawioralne i jak każde wyniszcza. Zamiast motywującej dawki zaangażowania w obowiązki – mamy niezdrową dla organizmu koncentrację na nich. Mimo aktywności ponad siły – spada jednak efektywność.
Tak naprawdę, najważniejsze jest zauważenie problemu, bo osoby - które są pracoholikami - najczęściej to wypierają, jest to też ich rodzaj ucieczki od problemów i od odpowiedzialności w innych obszarach życia. Jeżeli więc ktoś zwraca na to uwagę – to najczęściej jest to otoczenie, które doświadcza tych negatywnych skutków pracoholizmu. Ta osoba jest na przykład nieobecna już w życiu rodzinnym – a wtedy najlepiej udać się do psychologa, psychoterapeuty, który będzie w stanie nas wesprzeć, żeby sobie z tym poradzić i żeby ten problem zauważyć oraz nauczyć się innych metod radzenia sobie z tym stresem i z napięciem – mówi dr Katarzyna Podkowska-Kurpas, psychiatra w Centrum Zdrowia Psychicznego Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie.
Gdy praca staje się nałogiem – może doprowadzić do wielu problemów ze zdrowiem, takich jak:
- kryzys psychiczny,
- choroby układu sercowo-naczyniowego,
- udary,
- zawały.
Mamy tutaj: lęk, stres, przeciążenie i przepracowanie. To są takie osoby - a jest ich dużo - które przychodzą do mnie po pomoc, kiedy już sobie z tym nie radzą, bo ten kryzys nastał i nie są w stanie ani pracować, ani od tej pracy odpoczywać. Wtedy potrzebują pomocy i leczenia psychiatrycznego, żeby opanować ten najgorszy moment - a potem psychoterapii, żeby sobie poradzić z tą sytuacją pracoholizmu samego w sobie – wyjaśnia ekspertka.
Pracoholizm, to ciągły wewnętrzny przymus do wykonywania obowiązków zawodowych – który prowadzi do przewlekłego stanu stresu i zmęczenia. Gdy cierpi na tym, życie prywatne i rodzinne, pojawia się bezsenność i coraz mniej jest takiej zwykłej, codziennej radości – to znak, że trzeba szukać pomocy.
Jeszcze pracowitość czy już pracoholizm?
Pracowitość jest wtedy, kiedy odczuwamy satysfakcję z wykonywania obowiązków zawodowych.
Wtedy, kiedy jesteśmy efektywni w pracy, kiedy tę pracę lubimy, kiedy się w niej rozwijamy. Jednak po niej mamy swoje: rzeczy, zainteresowania i życie oraz jesteśmy w stanie od tej pracy odpocząć. Natomiast przy pracoholizmie to mówimy o tym, że on już wchodzi we wszystkie obszary naszego życia. Tak naprawdę nie mamy nic poza tym, poza tą pracą. Sypią się nam relacje rodzinne, tracimy inne zainteresowania. Poza pracą - nic innego się nie liczy – podkreśla dr Katarzyna Podkowska-Kurpas.
Nie potrafimy wyjść z pracy i nie potrafimy też przestać o niej myśleć. Brak odpoczynku i regeneracji – to niższa wydajność, efektywność i prosta droga do wypalenia.
Zaczyna brakować nam nowych pomysłów i zaangażowania – to to oznacza, że tracimy radość, motywację i energię.