RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Reprezentacja Niemiec: Lukas Podolski

Publikacja: Wtorek, 1 maja (00:00) Aktualizacja: Wtorek, 8 sierpnia (11:00)

Do dziś wielu polskich kibiców nie może pogodzić się z tym, że jeden z najlepszych napastników świata nie wybrał gry w naszej kadrze. Urodzony w Gliwicach Podolski nigdy nie ukrywał polskich korzeni i do dziś świetnie mówi po polsku.

Data i miejsce urodzenia: 4 czerwca 1985, Gliwice (Polska)

Wzrost: 182 cm

Waga: 83 kg

Pozycja: napastnik, pomocnik

Obecny klub: Arsenal Londyn

Kariera klubowa:

2003 FC Köln II

2003-2006 FC Köln

2006-2009 Bayern Monachium

2007 Bayern Monachium II

2009-2012 FC Köln

2012- Arsenal

Sam piłkarz twierdzi, że nikt z przedstawicieli naszej reprezentacji nie złożył mu nigdy propozycji gry dla Polski. W efekcie w 2004 roku Podolski zadebiutował w barwach Niemiec.

Początek jego przygody z klubową piłką to 1995 rok i debiut w drużynie juniorów FC Köln, w której grał osiem lat. W 2003 roku dołączył do ekipy seniorów, by po trzech latach przenieść się do Bayernu Monachium. Spędził tam trzy sezony, po których wrócił do Köln. Teraz jednak znów zmienia klubowe barwy - od nowego sezonu będzie reprezentował Arsenal.

Prywatnie Podolski kibicuje Górnikowi Zabrze i deklaruje, że właśnie w tym klubie chciałby zakończyć piłkarską karierę.

Najsmutniejsze bramki strzelił Polsce

Nigdy nie będę cieszył się z goli strzelanych Polakom - to zdanie Podolski powtarza w wywiadach bardzo często. Jak mówi, bramki strzelone biało-czerwonym podczas Euro 2008 były najsmutniejszymi golami w jego karierze.

Z Polską wiąże zresztą Podolskiego znacznie więcej niż tylko miejsce urodzenia. Lubi słuchać polskiego hip-hopu, Peja czy WWO ponoć motywują go przed meczem. Nad Wisłą wziął również ślub. Wesele trwało podobno trzy dni, a młodej parze przygrywał do kotleta zespół Feel.

Poza tym - tak przynajmniej twierdzą media - Podolski jest częstym gościem w Sośnicy, gdzie mieszka jego babcia Zofia. Jak donosił "Super Express": Ukochany wnuk odwiedza ją przynajmniej kilka razy do roku, przynosi węgiel do piwnicy i delektuje się swoim ulubionym bigosem.

Źródło: RMF FM

Nie przegap

Dalsza część artykułu pod materiałem video: