Jest to związane z pionową pozycją ciała człowieka, gdzie krew znajdująca się w naczyniach żylnych kończyn dolnych, a więc poniżej serca, musi być utrzymywana i pompowana do góry za pomocą pracy zastawek, w przeciwnym wypadku cofa się pod wpływem siły grawitacji, tworząc nadciśnienie w układzie żył. Żyły są naczyniami zdecydowanie słabszymi niż naczynia tętnicze. W efekcie nadciśnienia dochodzi do ich poszerzenia, wtórnego pogłębienia niewydolności zastawek i powstawania żylaków.
Co istotne, nieleczone żylaki to nie tylko defekt estetyczny, ale również poważny problem zdrowotny, ponieważ taka niewydolność żylna i niepłynąca krew może powodować wykrzepianie i powstawanie powikłań zakrzepowo-zatorowych.
Niestety problem niewydolności żylnej kończyn dolnych dotyczy coraz młodszych ludzi. Panuje przekonanie, że jest to choroba seniorów, tymczasem coraz częściej cierpią na nią nawet 18-20-letni pacjenci. U młodych ludzi na niewydolność żylną wpływ ma głównie siedzący tryb życia. Okres pandemii, który na wiele miesięcy wymusił na społeczeństwie przebywanie w domu i ograniczył możliwość wykonywania aktywności fizycznej, przyczynił się u wielu osób - także młodych do nasilenia tych objawów.
Gdy chodzimy czy biegamy mięśnie te pracując, powodują automatyczne przemieszczanie się krwi w kierunku serca. I to jest pierwszy ważny etap. Natomiast drugim koniecznym czynnikiem, powodującym ostateczne przesuwanie się krwi z nóg w kierunku serca jest właściwa praca zastawek żylnych w okresie rozkurczu mięśnia, co eliminuje cofanie się krwi ku dołowi.
Dla zdrowych nóg należy więc spacerować - uważa się, że każdy z nas powinien wykonywać co najmniej 10 tysięcy kroków dziennie. Warto również biegać, chodzić na steperze, czy jeździć na rowerze (pedałując przednią częścią stopy, tak, aby uruchomić mięsień łydki). Pamiętajmy również, aby dostosować rodzaj i natężenie aktywności do wieku i naszej wydolności, a następnie stopniowo ją zwiększać.
Sama dieta i zażywanie suplementów nie uchronią nas przed niewydolnością żylną, jeśli brakuje odpowiedniej dawki ruchu. Zarówno siedzący jak i stojący tryb życia są złe, jeśli nie ćwiczymy mięśni nóg. Dodatkowo mając pracę siedzącą nie należy wykonywać jej z podkurczonymi nogami.
Kobiety częściej niż mężczyźni miewają żylaki. Duży wpływ na to ma aktywność hormonalna, która w przypadku płci żeńskiej ma niekorzystne działanie na naczynia żylne, a szczególnie ich wysokie poziomy, pojawiające się w ciąży.
Także rodzaj obuwia, jakim są buty na obcasie, zwłaszcza te wyjątkowo wysokie, wpływają na powstawanie żylaków u pań. Gdy stopa jest uwięziona w nienaturalnej pozycji przez znaczną część doby, ogranicza to jej prawidłową pracę i pracę mięśni nóg.
W przypadku pojawienia się podejrzenia niewydolności żył kończyn dolnych w pierwszej kolejności wykonywane jest USG Doppler. Jest to badanie czynnościowe. Samo USG umożliwia obrazowanie wyglądu naczyń żylnych na monitorze i sprawdzania ich drożności. Natomiast bardzo ważne jest to, że badanie Dopplerowskie dodatkowo pozwala na ocenę przepływów krwi w tych naczyniach, dzięki czemu możliwe jest zdiagnozowanie, czy występuje w nich cofanie się krwi, czy mamy do czynienia z refluksem.