Nagrodzony Złotymi Lwami w Gdyni film "Wszystkie nasze strachy" 5 listopada wchodzi do kin w całej Polsce. Oparty jest na prawdziwych wydarzeniach z życia barwnej i łączącej skrajności postaci Daniela Rycharskiego, którego gra Dawid Ogrodnik. W obsadzie są też m.in Andrzej Chyra, Jowita Budnik, Maria Maj, Jacek Poniedziałek oraz Piotr Trojan. Film ma dwóch reżyserów - Łukasza Rondudę i Łukasza Gutta.

Dawid Ogrodnik gra w tym filmie artystę sztuk wizualnych Daniela Rycharskiego, zaangażowanego katolika walczącego o odnowę duchową swojej społeczności oraz głęboko wierzącą osobę LGBT.  Daniel jest artystą, katolikiem, ale też aktywistą. Domy w rodzinnej miejscowości ozdobione są jego imponującymi malowidłami, rzeźby trafiają na cenione wystawy w Warszawie, a instalacje w rodzaju podświetlonej i pozdrawiającej głosami mieszkańców kapliczki służą lokalnej wspólnocie. Jego znakiem rozpoznawczym jest bluza ozdobiona tęczowymi elementami. I przekonanie, że kościół nie powinien być miejscem wykluczenia.



Punktem zwrotnym filmowej historii jest śmierć młodej, odrzuconej przez otoczenie i własną matkę dziewczyny, a ogniskiem konfliktu - fakt, że Daniel buduje krzyż z drzewa, na którym Jagoda odebrała sobie życie. I próbuje zorganizować drogę krzyżową w intencji zmarłej przyjaciółki.

Tytuł ‘Wszystkie nasze strachy’ jest nieprzypadkowy. Co by było, gdyby zebrać te wszystkie stereotypy. Te wszystkie chochoły i nieprawdy, jakie powielamy o innych w imię plemiennych podziałów - i raz na zawsze się z nimi zmierzyć? Dokonać egzorcyzmu? Dla filmowego Daniela takim egzorcyzmem jest droga krzyżowa za homoseksualną dziewczynę, która odebrała sobie życie. Zależało nam, żeby Daniel nie poruszał się po świecie czarno-białym, zbudowanym z felietonowych uproszczeń - mówi współscenarzysta filmu Michał Oleszczyk.


Miłość nie jest w stanie obrazić żadnych uczuć religijnych - podkreśla z kolei reżyser Łukasz Ronduda.

Mieliśmy dwa kryteria pomocnicze. Żeby film był piękny. I żeby był aktualny - tłumaczył reżyser Andrzej Barański, szef tegorocznego jury, gdy wręczał twórcom najważniejszą na festiwalu w Gdyni nagrodę. Na 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych film "Wszystkie nasze strachy" zdobył aż pięć wyróżnień. Nagrodę Dziennikarzy, Nagrodę Dyskusyjnych Klubów Filmowych, Nagrodę Jury Młodych, za Najlepsze Zdjęcia oraz Złote Lwy dla najlepszego filmu.