Już jutro w nocy w Los Angeles odbędzie się doroczna gala przyznania nagród muzycznych Grammy. Nie obędzie się jednak bez kontrowersji. W ostatniej chwili swój występ odwołał Michael Jackson.

Wielu artystów zajmują na razie inne sprawy. Muzycy czują się oszukani przez własne koncerny płytowe, które – jak twierdzą artyści – nie przekazują im należnych pieniędzy. W związku z tym dziś w Los Angeles odbędą się cztery koncerty, których celem będzie zebranie pieniędzy na walkę muzyków o swoje prawa. Wśród gwiazd, które zapowiedziały już swoje występy są The Eagles, Corn, Offspring. Wystąpić ma również Sheryl Crow. Dochody z koncertów mają pomóc przeprowadzić odpowiednią kampanię w mediach, a także opłacić firmy prawnicze, które miałyby zająć się opracowaniem zmian w ustawodawstwie. Miałyby one lepiej chronić prawa autorów i wykonawców. Największe koncerny płytowe twierdzą, że wywiązują się ze swych zobowiązań, a jeśli pojawiają się jakieś błędy, są nie zamierzone. Prawnicy jednak zgadzają się, że zawiłości kontraktów pozwalają wytwórniom na takie manewrowanie, że praktycznie zawsze wyjdą na swoje. Możliwość ukrywania dochodów pozwala im zaoszczędzić rocznie dziesiątki milionów dolarów.

21:20