- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje formalny rozejm, jednak sytuacja wokół cieśniny Ormuz pozostaje napięta. Wąski przesmyk, przez który przepływa znaczna część światowej ropy i gazu, jest praktycznie zablokowany, a w ostatnich dniach doszło tam do wzajemnych ataków obu stron. W atmosferze niepewności pojawiła się jednak informacja o możliwym przełomie.
Jak podaje "New York Times", Iran przekazał Stanom Zjednoczonym odpowiedź na propozycję planu pokojowego. Szczegóły są owiane tajemnicą, a irańskie media informują jedynie, że "obecna faza negocjacji (...) koncentruje się wyłącznie na przerwaniu walk".
Irańskie żądania
Według agencji AFP, cytującej irańską telewizję, Teheran stawia sprawę jasno: domaga się "zakończenia wojny na wszystkich frontach, a zwłaszcza w Libanie", a także "gwarancji bezpieczeństwa dla żeglugi". To właśnie te warunki mają być podstawą do dalszych rozmów i ewentualnego trwałego pokoju.
Amerykańskie ultimatum i groźby
Jednocześnie z Waszyngtonu płyną twarde sygnały. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że "w jakimś momencie" USA przejmą irańskie zapasy wzbogaconego uranu. Stany Zjednoczone nie zamierzają ustępować w kwestii irańskiego programu nuklearnego.
Republikański senator David McCormick, przewodniczący podkomisji spraw zagranicznych zaznacza, że aby zakończyć wojnę, Iran musi "oddać wzbogacony uran, zrezygnować z broni nuklearnej i z drogi do broni nuklearnej". Prezydent jasno powiedział, że mamy potencjał militarny, który pozwoli wywrzeć dodatkową presję (na Teheran) - mówił.
Z kolei demokratyczny senator Jack Reed z komisji sił zbrojnych studzi nastroje, przypominając, że irańskie obiekty nuklearne byłyby bardzo trudne do zniszczenia, a on sam nie spodziewa się, by Teheran był skłonny zrezygnować z programu nuklearnego w ramach negocjacji.
Mediacje i groźba powrotu do bombardowań
Odpowiedź na amerykańską propozycję porozumienia pokojowego Iran przekazał za pośrednictwem pakistańskich mediatorów. Pakistan odgrywa dziś kluczową rolę w utrzymaniu dialogu.
Jednak atmosfera wokół rozmów jest daleka od stabilności. Prezydent Trump zapowiedział w środę, że jeśli nie dojdzie do zawarcia umowy, USA "wznowią bombardowania Iranu".