Do zdarzenia doszło około godz. 2:30. Policjanci zostali wezwani do awantury domowej przez rodziców nietrzeźwego i agresywnego 30-latka, którzy nie mogli poradzić sobie z synem. Gdy funkcjonariusze mieli zatrzymać mężczyznę, ten ukradł samochód sąsiadowi i zaczął uciekać.
Po krótkim pościgu auto udało się zatrzymać. Jeden z policjantów został jednak zaatakowany i uderzony kamieniem w głowę. Drugi natychmiast zareagował i zaczął strzelać. Obrażenia rannego funkcjonariusza nie są duże i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ucierpiał natomiast także napastnik, który został przetransportowany helikopterem do szpitala.
Policja powiadomiła już prokuraturę. W tej chwili trwają przesłuchania funkcjonariuszy i świadków.