Na prośbę szefowej niemieckiego rządu w hotelu, do którego przyjechała w sobotę wieczorem, nie odbyło się żadne uroczyste powitanie. Wiadomo jedynie, że małżonkowie planują górskie wycieczki w towarzystwie przewodnika alpejskiego.
Mieszkający w Górnej Adydze włoski himalaista, zdobywca wszystkich ośmiotysięczników Reinhold Messner zaapelował do dziennikarzy, by dali spokój Angeli Merkel. Jeśli będziecie zbyt natrętni, istnieje ryzyko, że kanclerz nie przyjedzie więcej do Górnej Adygi - powiedział Messner.