W maju ma zapaść wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie skargi Komisji Europejskiej dotyczącej ustawy o Sądzie Najwyższym z kwietnia ubiegłego roku. 11 kwietnia ma zaś zostać przedstawiona opinia rzecznika generalnego trybunału, która bardzo często jest taka sama, jak późniejszy wyrok.

Przypomnijmy, że na mocy zaskarżonych przepisów ustawy został obniżony wiek przejścia sędziów SN na emeryturę - do 65 lat. Polska zmieniła już te przepisy, ale KE nie wycofała swojej skargi.

Rozprawa w TSUE w Luksemburgu - dotycząca skargi Komisji Europejskiej w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym - rozpoczęła się przed południem. Obie strony podtrzymały swoje stanowiska. 

Przedstawiciel Polski domagał się wycofania skargi i tłumaczył, że Polska dostawała się do zaleceń nowelizując ustawę już w listopadzie. Pełnomocnik komisji Saulius Kaleda podtrzymał natomiast w całości skargę z października ubiegłego roku i zapowiedział, że nie zostanie ona wycofana. Stwierdził, że problem jest systemowy. Powiedział, że w wyraźnym, fundamentalnym interesie całej unii jest rozstrzygnięcie tej sprawy. Chodzi o kompetencje komisji do zajmowania się kwestią sądownictwa. Przyznał, że kraje członkowskie mają prawo do samodzielnego organizowania swojego sądownictwa, jednocześnie jednak powołał się na zapisy traktatu UE i orzecznictwo TSUE, z którego wynika, że sądy krajowe są równocześnie sądami unijnymi - w związku z tym obowiązuje europejska zasada nieusuwalności sędziów, a ustawa o SN z kwietnia zeszłego roku łamała tę zasadę.

Węgry poparły Polskę podczas rozprawy

Węgry poparły Polskę na rozprawie w Trybunale Sprawiedliwości UE dotyczącej ustawy o polskim Sądzie Najwyższym. 

Przedstawiciel tego kraju, Miklos Zoltan Feher powiedział, że nie ma podstaw, by wątpić, że po reformie Sąd Najwyższy nie będzie w stanie zapewnić ochrony w kwestiach objętych prawem Unii.

Rząd węgierski zgadza się z Polską; jest zdania, że skarga jest bezzasadna - oświadczył.