Jak dowiedziała się dziennikarka RMF FM, niemal każdy z ministrów opowiadał o upałach w swoim kraju. Chwilami dyskusja przypominała wręcz konkurs na to, gdzie jest najgoręcej. Nawet minister z Irlandii, gdzie dziś temperatura wynosi około 19 stopni Celsjusza, mówił o skutkach fal gorąca.
Pracownicy a upały. Stanowisko Warszawy
Warszawa uważa, że odpowiedzialność za ochronę pracowników przed skutkami upałów powinna pozostać przede wszystkim po stronie państw członkowskich - ustaliła dziennikarka RMF FM.
Na pewno kwestie ochrony pracowników przed upałami powinny być uregulowane na poziomie krajowym. Na poziomie unijnym potrzebna jest natomiast przede wszystkim debata, wymiana dobrych praktyk i podobne miękkie instrumenty – powiedział RMF FM wiceminister pracy Sebastian Gajewski.
Wiceminister przyznał jednocześnie, że Komisja Europejska tradycyjnie opowiada się za bardziej ambitnymi rozwiązaniami. Komisja zawsze chce iść dalej. Kiedy mówi o możliwej legislacji, przynajmniej uruchamia się poważniejsza debata – ocenił.
Jak relacjonował Gajewski, unijna komisarz ds. praw socjalnych i jakości miejsc pracy Roxana Mînzatu nie przedstawiła jeszcze konkretnych propozycji. Była bardziej nastawiona na słuchanie, żeby poznać wrażliwości państw członkowskich, bo sytuacja w różnych krajach jest różna – podkreślił.
„Szybciej się gotują”
Gajewski przekonywał, że trudno byłoby stworzyć jednakowe przepisy dla całej Unii. Finowie inaczej odczuwają upały niż Grecy czy Maltańczycy. Szybciej się „gotują” – mówił obrazowo.
Wiceminister nie wyklucza jednak, że wraz z postępującymi zmianami klimatu wspólne przepisy unijne kiedyś powstaną. W dłuższym horyzoncie czasowym to zagadnienie pojawi się w ramowej legislacji dotyczącej bezpieczeństwa i higieny pracy. Pytanie tylko, czy stanie się to w ciągu pięciu lat czy piętnastu – powiedział.
Jednym z rozważanych kierunków jest uwzględnienie tej kwestii w przygotowywanej ustawie o jakości miejsc pracy (Quality Jobs Act), który unijna komisarz zapowiedziała na grudzień.
Cypryjska prezydencja podkreśla, że ekstremalne temperatury stają się coraz większym zagrożeniem dla zdrowia pracowników, zwłaszcza zatrudnionych w budownictwie, rolnictwie, transporcie i przemyśle. Wśród możliwych rozwiązań wymienia się m.in. obowiązkowy dostęp do wody pitnej, przerw oraz chłodnych miejsc do odpoczynku.
Na razie o nowych unijnych przepisach nie ma jednak mowy. Dzisiejsza dyskusja pokazała, że państwa członkowskie są dalekie od zgody, a temat będzie wracał wraz z kolejnymi falami upałów.