Chronieni przez NATO. „Rosyjskie fabryki zostaną zniszczone”
Prowadzący zapytał Jarosława Wolskiego, analityka wojskowego, o to czy Rosja właśnie buduję największą na świecie fabrykę dronów. Ekspert odparł, że „kraj chce niwelować dronami przewagę natowską”. Budzi to kolejne obawy nie tylko w miejscu, gdzie trwa wojna. NATO wprost stwierdza, że w przypadku ataku systemami bezzałogowymi na państwa członkowskie, fabryki rosyjskie zostaną po prostu zniszczone – stwierdził ekspert.
Jeśli Rosja zaatakuje Polskę, może spodziewać się odwetu ze strony NATO. Taki atak byłby ze strony Rosjan strasznym samobójstwem - dodał.
Rakiety balistyczne to większe zagrożenie?
Według gościa Radia RMF24 to nie nowe drony, a rosyjskie rakiety balistyczne i pociski manewrujące są realnym zagrożeniem dla Polski. Tym, co niszczy ukraińską energetykę i tym, co de facto zniszczyło ponad 85 procent ukraińskich elektrociepłowni, to są rakiety balistyczne i pociski manewrujące Ch-101. To wcale nie są drony – zauważył gość Radia RMF24.
Analityk informuje, że obecnie Polska posiada około 200 rakiet Patriot PAC-3 MSE. Zapewnia także, że polskie siły zbrojne są przygotowane na ewentualne odparcie ataku ze strony Rosji. Wątpi jednak, że takowy atak w ogóle nastąpi. Tak długo, jak się broni Ukraina, tak długo Rosja nie może specjalnie myśleć o agresji na kraje NATO – twierdzi Jarosław Wolski.
„Ukraina ma problem”
Jarosław Wolski podkreśla, że obecnie wojska ukraińskie nie mają czym się bronić przed rosyjskimi rakietami balistycznymi. Dodaje, że nie powinniśmy oddawać Ukrainie znacznej części naszych rakiet. Symboliczne przekazanie dwóch, trzech, czterech, pięciu rakiet nie uszczupla naszego zasobu, a wykazujemy się dobrą wolą. Możemy też w zamian za te rakiety uzyskać interesujące nas technologie. Osobiście jestem sceptyczny wobec przekazania na przykład 50 rakiet - wskazał.
Dopytywany przez prowadzącego to, czy Polska powinna przekazywać Ukrainie Patrioty, stwierdził: Podarowując kolejne Patrioty PAC-3, tworzymy lukę we własnych zdolnościach, która nie zostanie zapełniona do około 2030. Mówię do około 2030, ponieważ w 2029 roku będzie gotowa fabryka w Niemczech, która będzie produkować 1000 tych rakiet rocznie – mówi Wolski.
Zasugerował również, że to Niemcy powinni wesprzeć militarnie wojska ukraińskie. Uważam, że tutaj naprawdę powinniśmy solidarnie z innymi partnerami europejskimi i z Ukraińcami naciskać na Niemców po to, żeby oni przekazali więcej swoich rakiet. Niemcy mają ich szacunkowo ponad dwa razy tyle co my. I co więcej, nie są zagrożeni przez tak szeroką gamę środków ataku jak rosyjskie rakiety - podsumował analityk.
Opracowanie: Magdalena Pabisek
