​Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) zaniepokojona gwałtownym wzrostem eksportu cebuli przez Białoruś. Agencja boi się, że Białoruś może dostarczać im warzywa pochodzące z zachodnich krajów, na które Kreml nałożył embargo.

​Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) zaniepokojona gwałtownym wzrostem eksportu cebuli przez Białoruś. Agencja boi się, że Białoruś może dostarczać im warzywa pochodzące z zachodnich krajów, na które Kreml nałożył embargo.
Zdj. ilustracyjne /publicdomainpictures.net /

Rosjan zaniepokoiło, że w 2016 roku dostawy cebuli z Białorusi zwiększyły się aż 32 razy w porównaniu z rokiem 2015. Oprócz tego Rosja sprowadziła z Białorusi więcej kapusty pekińskiej (o 3,3 razy), marchewki (2,6 razy więcej), ziemniaków (2,2 razy) grzybów (1,4 raza) i jabłek (1,5 raza).

Wiceprezes Rossielchoznadzoru Julia Schwabauskiene odbyła już rozmowę z Białorusinami. Obie strony ustaliły, że jeszcze w lutym specjaliści z Rosji przyjadą na Białoruś i odwiedzą ich magazyny, by poznać prawdę o tym zaskakującym urodzaju. 

Rosjanie podejrzewają, że towar eksportowany z tego kraju może pochodzić z krajów zachodnich. Białorusini przygotowują też oficjalne sprawozdanie, by rozwiać wątpliwości swojego sąsiada. 

(az)