Po dwóch latach starań, plac przed Parlamentem Europejskim w Brukseli będzie od dziś nosić nazwę "Solidarności", pisanej wielką literą. Zdominowane przez socjalistów władze Brukseli upierały się, by na tablicy napisać "solidarność" z małej litery. Miały bowiem wątpliwości, czy należy uhonorować związek zawodowy o chrześcijańskich korzeniach.

Dzięki wygranej, polscy eurodeputowani nabrali wiatru w żagle. Niedługo stanie tu także ławka, odlana w brązie, mosiądzu, z siedzącym Lechem Wałęsą, żeby każdy mógł sobie usiąść obok wodza polskiej "Solidarności" i zrobić zdjęcie - rozmarzył się pomysłodawca nazwy Placu Solidarności, Jacek Saryusz-Wolski. Ma tu także stanąć metalowe drzewo Solidarności z ptakami zamiast liści.

W uroczystości nadania nazwy placowi przez Jerzego Buzka weźmie udział premier Donald Tusk, Lech Wałęsa oraz premier Belgii.


Wyświetl większą mapę