RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Niemiec, Niemiec, Polak... Jeszcze poczekamy na ważne dowództwo w NATO [Ustalenia RMF FM]

Autor: Publikacja: Środa, 12 sierpnia 2026 (06:21)

Dopiero za 6 lat Polska obejmie rotacyjne stanowisko dowódcy jednego z najważniejszych dowództw operacyjnych NATO w Europie – JFC Brunssum, czyli Dowództwa Połączonych Sił NATO w Brunssum - ustaliła korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginion. Co więcej, zanim przyjdzie kolej na Polskę, stanowisko będzie należało jeszcze do dwóch niemieckich generałów. Tak zdecydowano podczas polsko-niemieckich negocjacji.

Niemiec, Niemiec, Polak... Jeszcze poczekamy na ważne dowództwo w NATO [Ustalenia RMF FM]
Polska poczeka 6 lat na ważne dowództwo NATO /Shutterstock

W lutym szef Sztabu Generalnego WP generał Wiesław Kukuła informował na platformie X: „Po raz pierwszy w historii oficer Wojska Polskiego – czterogwiazdkowy generał – stanie na czele dowództwa połączonego NATO – JFC Brunssum! Ważny dowód zaufania do Wojska Polskiego i naszych wysiłków obronnych!”.

Od tego czasu pojawiło się wiele mylnych informacji – między innymi, że stanowisko to miałby objąć generał Sławomir Wojciechowski albo że Polak przejmie je już teraz, ewentualnie bezpośrednio po zakończeniu kadencji obecnego niemieckiego dowódcy.

Jak ustaliła dziennikarka RMF FM, Polska i Niemcy porozumiały się w sprawie rotacyjnego obsadzania tego stanowiska. Kolej na polskiego generała ma przyjść w 2031 roku.

Wcześniej stanowisko będzie jednak należało jeszcze do dwóch Niemców.

Najpierw swoją obecną kadencję musi zakończyć niemiecki generał Ingo Gerhartz, który dowodzi JFC Brunssum. Następnie, wraz z wejściem w życie nowej struktury dowodzenia NATO, stanowisko ponownie obejmie generał z Niemiec. Dopiero po zakończeniu tej kadencji przyjdzie kolej na Polskę.

Kolejność jest więc następująca: obecny Niemiec, kolejny Niemiec w nowej strukturze i dopiero potem Polak.

Klisz już jest w Brunssum

Polska ma już swojego wysokiego rangą przedstawiciela w Brunssum. Generał Maciej Klisz objął stanowisko szefa sztabu JFC Brunssum. To ważna funkcja, ale nie należy jej mylić ze stanowiskiem dowódcy całej jednostki.

Dowódca JFC Brunssum to czterogwiazdkowy generał stojący na czele całej struktury. To właśnie to stanowisko ma w przyszłości przypaść Polsce.

JFC Brunssum jest jednym z trzech głównych dowództw operacyjnych NATO. Odpowiada za planowanie i prowadzenie operacji Sojuszu na dużym obszarze Europy, w tym na wschodniej flance NATO.

Polska mogła ugrać więcej

Rozmówca dziennikarki RMF FM w Kwaterze Głównej NATO przyznaje, że samo uzgodnienie przyszłej rotacji jest sukcesem Polski, „bo przełamany został dotychczasowy porządek”. Stanowisko dowódcy JFC Brunssum przez ostatnie 20 lat piastowali wyłącznie generałowie z Niemiec i Włoch.

Jednocześnie rozmówca RMF FM zwraca uwagę, że rotacja po dwóch niemieckich kadencjach może wydawać się zaskakująca.

Problemem Polski jest między innymi brak odpowiednich kadr. Polska nie ma obecnie wystarczającej liczby ludzi przygotowanych do obejmowania najwyższych stanowisk w strukturach NATO – usłyszała dziennikarka RMF FM.

Generał Sławomir Wojciechowski, którego nazwisko pojawiało się w kontekście Brunssum, w 2031 roku będzie miał 68 lat. Nie należy więc wiązać jego osoby z przyszłą polską kadencją. Chodzi o stanowisko przypisane Polsce, a nie o nominację dla konkretnego generała.

Trzeba już teraz szykować oficerów

To oznacza, że za około sześć lat Polska będzie musiała wskazać generała, który spełni wymagania dla tego stanowiska. Tymczasem – jak wynika z rozmów dziennikarki RMF FM w kręgach NATO – Polska nie buduje zawczasu kadr pod najważniejsze stanowiska międzynarodowe.

Przygotowania powinny rozpocząć się już teraz.

Bo za pięć czy sześć lat nie będzie można po prostu wyciągnąć takiego człowieka z kapelusza – usłyszała dziennikarka RMF FM.

Trzeba zatem już teraz budować grupę generałów i oficerów, którzy za kilka lat będą mieli odpowiednie doświadczenie dowódcze, międzynarodowe kontakty i pozycję w NATO.

Nie wystarczy generał, który ma odpowiedni stopień, doświadczenie w dowodzeniu polskimi jednostkami i zna język angielski. Dowódca Brunssum musi odznaczać się zdolnością strategicznego myślenia i patrzeć na zagrożenia z perspektywy całego Sojuszu. W razie kryzysu to on będzie odpowiadał za obronę wschodniej flanki NATO.

Jakiego generała potrzebuje NATO?

Z rozmów dziennikarki RMF FM wynika, że przyszły dowódca JFC Brunssum powinien mieć przede wszystkim bardzo duże doświadczenie dowódcze, doświadczenie międzynarodowe i znajomość struktur NATO. A ponadto powinien mieć także „wyrobiony własny styl dowodzenia i zdolność samodzielnego osądu sytuacji”. Powinien potrafić myśleć strategicznie, łączyć informacje i oceniać sytuację jako całość. Potrzebna będzie także kreatywność i samodzielność w myśleniu, zwłaszcza w sytuacjach, których wcześniej nie dało się przewidzieć. Ważne są również odpowiednie cechy osobowościowe i przywódcze.

Taki generał musi być przygotowany do dowodzenia siłami wielu państw i patrzeć na zagrożenia nie tylko z perspektywy Polski, ale całego Sojuszu. Polska ma około sześciu lat, żeby takiego generała przygotować.


Źródło: RMF FM
Tagi: NATO Polska
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: