Setki tysięcy przyszłych prawników zasiadło do państwowego egzaminu w Chinach, którego wyniki mogą zaważyć na ich przyszłości. W teście pojawiło się zaskakujące pytanie – studenci mieli wybrać pomiędzy życiem matki a życiem partnera.

Setki tysięcy przyszłych prawników zasiadło do państwowego egzaminu w Chinach, którego wyniki mogą zaważyć na ich przyszłości. W teście pojawiło się zaskakujące pytanie – studenci mieli wybrać pomiędzy życiem matki a życiem partnera.
Matka jest ważniejsza od partnerki. Zaskakujące prawo w Chinach / Zdj. ilustracyjne /Tytus Żmijewski /PAP

Studenci mieli zaprezentowaną sytuację, w której mężczyzna ocalił z płonącego budynku swoją dziewczynę, a pozostawił w nim na śmierć własną matkę. Przyszli prawnicy mieli ocenić, czy bohater historii podjął właściwą decyzję.

Poprawną odpowiedź podał kilka dni po egzaminie chiński minister sprawiedliwości. Powiedział on, że prawidłową decyzją byłoby ocalenie matki. Według niego każdy człowiek powinien najpierw pomóc swoim rodzicom, a dopiero potem innym bliskim.

Pytanie wywołało burzę w chińskim internecie. Zdecydowanie ocaliłbym swoją matkę najpierw. Ona mnie przecież wychowała. Zresztą moja dziewczyna jest od niej młodsza, więc ma większe szanse na to, by samej uciec z pożaru - tłumaczył jeden ze studentów.

Jeszcze inni stwierdzili, że prawo nie powinno w ten sposób działać. Wszyscy ludzie powinni być równie traktowani przez prawo. Nie rozumiem, dlaczego pozostawienie matki na pewną śmierć jest przestępstwem, a pozostawienie dziewczyny już nie - napisał komentator. 

(az)