Szczegółów operacji nie ujawniono. Agencja Ukrinform, powołując się na dobrze poinformowane źródło, podała jednak, że detektywi NABU prowadzą czynności śledcze z udziałem Iryny Mudrej, zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy. W środę wczesnym popołudniem Reuters podał, że prezydent Zełenski zdymisjonował urzędniczkę.
Mudra odpowiadała w kancelarii prezydenta m.in. za nadzór nad reformą sądownictwa oraz pracami nad powołaniem Specjalnego Trybunału do spraw zbrodni agresji przeciwko Ukrainie. Nie wiadomo, czego dokładnie dotyczą działania prowadzone wobec urzędniczki ani czy postawiono jej zarzuty.
Według gazety „Dzerkało Tyżnia” w operację NABU i SAP, poza Mudrą, mają być zamieszani także Wadym Stolar, były deputowany zdelegalizowanej partii Platforma Opozycyjna – Za Życie, oraz Maksym Nikitas, były członek Rady Najwyższej. W sprawie podejrzewani mają być również pracownicy ukraińskiego ministerstwa sprawiedliwości oraz przedstawiciele Sense Banku.
NABU i SAP przekazały w komunikatorze Telegram, że celem działań jest ujawnienie struktury i mechanizmów funkcjonowania organizacji. Zapowiedziały publikację kolejnych informacji.
Obie instytucje prowadzą również śledztwo dotyczące rozległego systemu korupcyjnego w ukraińskiej branży energetycznej. Według ustaleń śledczych osoby powiązane ze sprawą miały żądać od kontrahentów Enerhoatomu — państwowego operatora elektrowni jądrowych — łapówek w wysokości od 10 do 15 proc. wartości zawieranych umów.
Pieniądze miały być następnie prane za pośrednictwem tzw. back office’u działającego w centrum Kijowa. Jak ustalili śledczy, przez ten system mogło przepłynąć około 100 mln dolarów.
Na liście podejrzanych Mindicz i Jermak
Jednym z głównych podejrzanych w sprawie jest biznesmen Tymur Mindicz, współwłaściciel studia produkcyjnego Kwartał 95. Spółkę tę zakładał i przez pewien czas kierował nią Wołodymyr Zełenski. Według dostępnych informacji Mindicz wyjechał do Izraela, obawiając się zatrzymania w związku ze śledztwem dotyczącym Enerhoatomu. Prawdopodobnie posiada obywatelstwo tego kraju.
W sprawie pojawił się również Andrij Jermak, były szef Biura Prezydenta Ukrainy i przez lata jeden z najbardziej wpływowych urzędników w państwie. W listopadzie ubiegłego roku podał się do dymisji w związku ze śledztwem o kryptonimie „Midas”. NABU i SAP przeprowadziły wówczas przeszukanie w jego mieszkaniu.
11 kwietnia 2026 roku SAP postawiła Jermakowi zarzuty. Śledczy podejrzewają go o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz pranie 460 mln hrywien, czyli około 37,6 mln złotych, przy realizacji luksusowego osiedla pod Kijowem.
18 maja 2026 roku Jermak opuścił areszt po wpłaceniu kaucji w wysokości 140 mln hrywien (ponad 13 mln złotych).
Czym są NABU i SAP?
NABU, utworzone w 2014 roku, zajmuje się ściganiem korupcji na najwyższych szczeblach władzy. Prowadzi postępowania dotyczące m.in. urzędników państwowych, polityków oraz menedżerów państwowych spółek. Powołanie biura było jednym z warunków współpracy Ukrainy z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
SAP nadzoruje śledztwa prowadzone przez NABU i kieruje do sądów akty oskarżenia.