Włoska policja rozbiła na rzymskim lotnisku Fiumicino "gang musztardowy", który okradał pasażerów z bagaży, portfeli i telefonów, wcześniej brudząc im ubrania. Złodzieje pomagali w starciu musztardy i jednocześnie zabierali podróżnym torby i rzeczy osobiste.

Policja aresztowała trzech złodziei: dwóch Algierczyków oraz Francuza, którzy grasowali w halach odlotów na terminalach największego lotniska w Wiecznym Mieście.

Pierwszy, zawsze elegancko ubrany i z markowymi torbami podróżnymi, skradał się za swą ofiarą z musztardą w tubce i wylewał ją na płaszcz lub marynarkę. Drugi przestępca informował nieświadomych pasażerów o tym, że mają pobrudzone ubrania na plecach i oferował pomoc. Z zamieszania przy zdejmowaniu odzieży i ścieraniu musztardy korzystał trzeci członek bandy, który zabierał portfel i bagaż.

Według funkcjonariuszy z lotniskowego posterunku szajka wybierała przede wszystkim rosyjskich turystów z dużą liczbą walizek i toreb.

W miejscu zamieszkania członków gangu policja znalazła kilkadziesiąt tysięcy euro, a także tysiące dolarów i ruble, telefony komórkowe i wiele cennych rzeczy osobistych.

(mpw)