Wybuch nastąpił wczoraj wieczorem w okręgowym biurze urzędu skarbowego w Changsha, stolicy prowincji Hunan.
Chiny z trudem walczą z rosnącymi napięciami społecznymi oraz frustracją i agresją uboższej części społeczeństwa spowodowaną wieloma czynnikami, od rosnących kosztów opieki zdrowotnej po szybko pogłębiające się podziały na grupy ludzi bardzo ubogich i zamożną elitę - komentuje Reuters.
Napięcia te już wielokrotnie prowadziły do wybuchów społecznego niepokoju, strajków i aktów agresji. " Chińscy robotnicy nie są naprawdę tak potulni", jak w obiegowych "karykaturalnych" opiniach - pisze tygodnik The Economist, który przypomina, że niedawno w ciągu 48 dni w prowincji Guandong zorganizowano 36 strajków.