Podczas procesu Bierezowski domagał się od Abramowicza 5 mld dolarów za udziały w koncernie paliwowym Sibnieft. Twierdził, że po wyjeździe z Rosji został zmuszony do sprzedania ich Abramowiczowi po zaniżonej cenie. Sąd odrzucił jednak jego roszczenia, a w uzasadnieniu nazwał Bierezowskiego "nieuczciwym".
Nieoficjalnie koszty sądowe Abramowicza oszacowano na 150 mln dolarów. Jego rywal zapłaci mu więc tylko część zasądzonej kwoty.
Ugoda wypracowana w sądzie powinna zamknąć sprawę sporu oligarchów.