Do ataku chuliganów doszło w pobliżu stadionu olimpijskiego w Rzymie. W zapewnieniu bezpieczeństwa nie pomogła nawet wzmocniona ochrona, jaką objęto okolicę areny przed rozpoczęciem meczu. Kibice obu drużyn starli się między sobą, zaatakowali też interweniujące służby. Ze względu na niebezpieczna sytuację burmistrz miasta Gianni Alemanno nakazał zamknięcie wszystkich firm działających w okolicy stadionu.
guardian.co.uk
(mn)