Piłkarze Kamerunu pokazali ponadprzeciętne umiejętności na tle naszych. Potrafili się zastawić, wygrać pojedynki jeden na jednego, strzelić. Takich indywidualnych umiejętności brakuje naszym zawodnikom, a one decydują o zwycięstwie - podkreślił Smuda.
Trener reprezentacji przyznał jednak, że obrońcy popełnili indywidualne błędy i to po nich padły bramki.
- Ktoś mi powie na to, że powinienem wymienić obrońców na innych. Ale ja pytam: na jakich? Mimo kolejnej porażki nie załamuję się, nie popadam w panikę i nie poddam się. Na dziś takie zespoły, jak Hiszpania czy Kamerun są dla nas za silne - przyznał szczerze Smuda.