Podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego w tej konkurencji zdobyła złoty medal igrzysk w Soczi w 2014 roku. To właśnie bieg na 10 km "klasykiem" podczas przyszłorocznych mistrzostw świata w Lahti będzie jej najważniejszym startem w sezonie.
Kowalczyk już wcześniej zapowiedziała, że walka o Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej jej nie interesuje. Po przyszłotygodniowych zawodach w Lillehammer zniknie z pucharowych tras na dwa miesiące. Wszystko po to, aby uniknąć rywalizacji techniką dowolną, która nie służy jej kolanu.
Wczoraj Justyna Kowalczyk zajęła 16. miejsce w sprincie.
(łł)