Nadal kontynuuje świetną passę - w Nowym Jorku nie przegrał jeszcze seta. W ćwierćfinale z Fernando Verdasco męczył się tylko w pierwszym secie, którego ostatecznie wygrał 7:5. W kolejnych nie miał już większych problemów i pewnie awansował do półfinału. Hiszpan jeszcze nigdy nie wygrał US Open, to jedyny wielkoszlemowy tytuł, którego nie ma w kolekcji. W tym roku w każdym meczu udowadnia, że zwycięstwo w Nowym Jorku jest jego głównym celem.
W półfinale Nadal zmierzy się z Rosjaninem Michaiłem Jużnym, który stoczył zacięty pojedynek ze Szwajcarem Stanislasem Wawrinką. Cztery godziny walki, pięć setów, zacięty tie break - obaj tenisiści zafundowali kibicom wspaniałe widowisko. Nie zmienia to jednak faktu, że w półfinale Jużny nie będzie faworytem. Zresztą wszyscy marzą o tym, by w finale znów zmierzyli się Nadal i Roger Federer. Jużny zapowiada, że chce popsuć te plany i marzenia, ale nikt nie daje mu wiary.
Dziś na korcie pojawią się dwie byłe liderki rankingu tenisistek WTA Tour - rozstawiona z dwójką Belgijka Kim Clijsters i Amerykanka Venus Williams będą walczyć o miejsce w finale. Będzie to ich trzynaste starcie, do tej pory obie tenisistki wygrały po sześć spotkań. Faworytką bukmacherów jest Belgijka. W drugim półfinale Dunka Caroline Wozniacki zmierzy się z Rosjanką Wierą Zwonariewą.