Na początku tygodnia Maradona miał się spotkać z prezydentem argentyńskiego związku piłki nożnej (AFA) Julio Grondoną, którego biuro podało, że AFA zaoferuje szkoleniowcowi przedłużenie kontraktu o cztery lata. Miałby więc wygasnąć w 2014 roku po MŚ w Brazylii.
Jednak w poniedziałek Maradona zaplanował podróż do Wenezueli, na zaproszenie prezydenta tego kraju Hugo Chaveza. Selekcjoner miał dać kilka lekcji futbolu młodzieży wenezuelskiej. Działacze federacji argentyńskiej dali wówczas do zrozumienia, że wizyta w Wenezueli może wpłynąć na zwłokę w podjęciu decyzji przez "boskiego" Diego.