To było już bardzo uciążliwe. Nie mogłem ich nawet zasłonić, gdy zakładałem czapkę, więc i tak wszyscy do mnie podchodzili i prosili o autografy. Doszło już do tego, że nie mogłem przejść spokojnie stu metrów. Dlatego zdecydowałem się na ten ruch - powiedział Wiggins.
Brytyjczycy zakochali się w Wigginsie po jego zwycięstwie w Wielkiej Pętli. "Mail on Sunday" napisał, że rudowłosy kolarz ma "najpopularniejsze bokobrody od czasów Elvisa Presleya", z kolei "Sun" - przed rywalizacją o olimpjskie medale - wydrukował złote bokobrody, które fani kolarza mogli sobie przylepić.
W czwartek w Wielkiej Brytanii ukaże się pierwsza autobiografia Wigginsa, wielkiego miłośnika gitar i skuterów. Książka będzie nosić tytuł "My time" (z ang. "mój czas").