Przebieg meczu dobrze odzwierciedlał dystans, jaki dzieli obie zawodniczki w rankingu WTA Tour. Radwańska jest obecnie szósta na świecie, a Brytyjka - 89. Krakowianka grała pewnie, precyzyjnie i konsekwentnie. Polka swobodnie rozprowadzała rywalkę między narożnikami kortu. Była lepsza w każdym elemencie, podczas gdy Keothavong seriami popełniała niewymuszone błędy.
Radwańska, która przed rokiem szybko pożegnała się z imprezą, zdobyła pięć pierwszych gemów, zanim jej przeciwniczka zdołała utrzymać swoje podanie. Chwilę później Polka zakończyła partię po zaledwie 27 minutach gry (6:1).
Obraz gry nie zmienił się w drugiej partii, w której Radwańska również odskoczyła na 5:0. Niespodziewanie jednak straciła swój serwis. Brytyjka zdołała jeszcze zdobyć jednego gema, ale ostatecznie przegrała spotkanie przy pierwszym meczbolu. Mecz trwał godzinę i cztery minuty.
W 1/8 finału Radwańska spotka się ze zwyciężczynią meczu między Niemką Julią Goerges (nr 16.) i Amerykanką Varvarą Lepchenko.