Parafia w Zakliczynie to miejsce, gdzie historia spotyka się z codziennością, a tradycja z nowoczesnością. Drewniany kościół, konsekrowany 18 października 1776 roku, zachwyca nie tylko swoją architekturą, ale i wyjątkową kolorystyką.
Jest czarno-czerwono-złota. I bardzo wielu ludzi tu przyjeżdża, nawet z zagranicy. Zatrzymują się w tym kościele... są zachwyceni tym kościołem, jego taką specyfiką, zapachem drewna, ale też przede wszystkim zapachem modlitwy - podkreśla proboszcz parafii, ksiądz Robert Anusiewicz.
W świątyni można podziwiać prawdziwe skarby przeszłości.
Nad wejściem wisi Krzyż Jagielloński z 1430 roku, który, jak głosi tradycja, przetrwał kolejne przebudowy i zmiany stylów, bo był „dla nich tak przemawiający, że go zostawili”. Drugą wyjątkową relikwią jest obraz Matki Bożej Zakliczyńskiej, jeden z pierwszych koronowanych w Pierwszej Rzeczpospolitej. Dawniej na odpust Matki Bożej Różańcowej do Zakliczyna przybywało nawet cztery tysiące pielgrzymów.
Główny ołtarz przedstawia Trójcę Świętą, Matkę Bożą oraz licznych świętych, między tymi grupami świętych jest dużo miejsca i zawsze tutaj wszyscy mówią, że to jest miejsce dla nich. Malowidła na ścianach prezentują sceny ewangeliczne i postacie proroków, a wśród nich... Adama i Ewę.
Obchody jubileuszu
Obchody jubileuszu to nie tylko msze i uroczystości religijne. W programie znalazły się koncerty muzyki młodzieżowej, występy góralskich kapel, warsztaty i prezentacje lokalnych talentów. Z myślą o najmłodszych przygotowano stoiska z grami planszowymi, rękodziełem i lokalnymi przysmakami.
Organizatorzy podkreślają, że celem wydarzenia jest integracja wspólnoty: Jesteśmy siedemsetletnią wspólnotą, więc popatrzmy sobie w oczy. Popatrzmy na swoje talenty. Co możemy zaproponować. (...) wśród nas jest tyle talentów, tyle osób, które mogą coś dać z siebie - dodaje proboszcz parafii.