Wyścig rozpoczął się od poważnej kraksy. Tuż po starcie na pierwszym, prawym zakręcie Niemiec Nico Huelkenberg z Renault uderzył w tył bolidu Hiszpana Fernando Alonso (McLaren). Samochód został wyrzucony w powietrze, przeleciał tuż nad głową Charlesa Leclerca z Saubera.
Lecący bolid Hiszpana dodatkowo uderzył w tył samochodu Australijczyka Daniela Ricciardo w Red Bulla, a ten trafił Ferrari Fina Kimiego Raikkonena, który musiał zjechać do serwisu z przebitą oponą.
Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, ale tuż przed jego wjazdem Vettel zdołał wyprzedzić Hamiltona. Niemiec po objęciu prowadzenia szybko uzyskał nad Brytyjczykiem małą przewagę i bez większych problemów dojechał z nią do mety.
Za dwójką liderów walkę o trzecie miejsce stoczył Verstappen, którego dopingowało kilkadziesiąt tysięcy kibiców. Widowiskowo jeżdżący Holender wyprzedził dwóch kierowców Force India Meksykanina Sergio Pereza i Francuza Estebana Ocona i zapewnił sobie miejsce na podium.
Wyścigu nie ukończyło pięciu kierowców - obok trójki, która uczestniczyła w kraksie tuż po starcie, do mety nie dojechali także Raikkonen i Ricciardo.
Zawodnicy teamu Williams, w którym kierowcą testowym i rezerwowym jest Robert Kubica - Kanadyjczyk Lance Stroll i Rosjanin Siergiej Sirotkin punktów do klasyfikacji generalnej ponownie nie zdobyli. Rosjanin jest nadal w stawce kierowców jedynym, który nie wywalczył ani jednego punktu.
Następna, 14. runda mistrzostw świata F1 - Grand Prix Włoch na torze Monza - odbędzie się 2 września.