Polski koszykarz pojawił się w pierwszej piątce zespołu z Phoenix. Na parkiecie spędził ponad pół godziny, oddał osiem rzutów, z czego trafił połowę. Dodatkowo wykorzystał dwa z czterech rzutów wolnych. Do swoich statystyk dopisał jedenaście zbiórek, co dało mu kolejne double-double w tym sezonie.
"Słońca" zagrały osłabione brakiem Steva Nasha. Ciężar gry wziął na swoje barki weteran Grant Hill, który zdobył 19 punktów. Dobrz zagrał także Hakim Warrick, który zanotował 17 punktów i miał 10 zbiórek. W drużynie gości ponad 20 punktów zdobyli Eric Gordon i Blake Griffin, ale to nie wystarczyło do zwycięstwa. Suns dość pewnie pokonali Clippers różnicą trzynastu punktów. W tabeli Konferencji Zachodniej zespół Gortata zajmuje dziesiąte miejsce i ma tylko matematyczne szanse na awans do play off.