Na gliwickim odcinku autostrady A4 pojawiły się znaki ostrzegające przed wypadkami i mgłą. W grudniu i na początku stycznia złe warunki atmosferyczne przyczyniły się tam do serii karamboli, w których zginęły dwie osoby, kilkanaście trafiło do szpitali, a ok. 90 pojazdów zostało rozbitych.

Na wysokości Gliwic na autostradzie A4 trwa właśnie ustawianie znaków ostrzegających kierowców przed gęstą mgłą. To efekt trzech karamboli, do których doszło na tym odcinku w ciągu miesiąca. Zderzyło się łącznie ok. 100 samochodów. czytaj więcej

Znaki ostrzegające przed niebezpieczeństwem i wypadkami na odcinku 5 kilometrów umieszczono na odblaskowych planszach z napisami "Zwolnij" i "Mgła". Dodatkowo nad tablicą ze znakami dla kierowców jadących w stronę Wrocławia zamontowano migające pomarańczowe światła ostrzegawcze.

Szczególnie zależy nam, żeby do ostrzeżeń przed mgłą, w razie jej występowania, wykorzystywane były zainstalowane na tym odcinku A4 elementy sygnalizacji świetlnej w postaci ekranów diodowych nad jezdniami. To proste i dobre rozwiązanie, które na razie nie jest niestety takie oczywiste - powiedział sierżant sztabowy Arkadiusz Ciozak z zespołu prasowego gliwickiej policji.

Specjalne ekrany będą ostrzegać kierowców dojeżdżających do niebezpiecznego odcinka o mgle oraz wprowadzać - w razie jej wystąpienia - czasowe ograniczenia prędkości.

Policjanci ze śląskiej komendy uzgodnili z drogowcami, że tablice nad autostradą, dotąd wyświetlające komunikaty pogodowe i ostrzeżenia w trybie automatycznym, będą wykorzystywane także zdalnie. Pojawiać się na nich będą informacje o zagrożeniach, spływające do Punktu Informacji Drogowej w katowickim oddziale GDDKiA od patroli autostradowych, policjantów i samych kierowców.

Niezależnie od tych przedsięwzięć, policjanci rozpatrują możliwość wprowadzenia na odcinku autostrady zmiany organizacji ruchu z uwzględnieniem zakazu wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe oraz ograniczenia prędkości. Obecnie niezależnie od pogody można tam jechać do 140 km/h.