Częściowo zawalił się budynek dawnego przedszkola w Cieszynie-Boguszowicach, który jest adaptowany na dom mieszkalny. "Właściciel obiektu wykluczył, by ktoś był w środku" – podał kpt. Marek Szalbot z cieszyńskiej straży pożarnej.

Podczas prac w obiekcie prawdopodobnie doszło do uszkodzenia fundamentów, co doprowadziło do pęknięcia ściany oraz zawalenia się w niektórych miejscach stropu. Właściciel poinformował, że w momencie zdarzenia wewnątrz nie było nikogo. Policjanci wykluczyli też, by mogli tam przebywać bezdomni - powiedział Szalbot.

Jak poinformował, strażacy zabezpieczają miejsce katastrofy. Na miejscu jest ich blisko 40. Jest tam m.in. specjalistyczna grupa ratownicza z Jastrzębia-Zdroju z psem. Chodzi o definitywne wykluczenie obecności osób wewnątrz - powiedział.

Budynek dawnego przedszkola jest dwukondygnacyjnym, podpiwniczonym obiektem o wymiarach 10 na 20 m.

Szalbot powiedział, że z uwagi na podjęte działania nieprzejezdna jest lokalna ul. Kościelna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Katastrofa budowlana w Bielsku-Białej. "Słychać było trzask pękających ścian"

Opracowanie: