Rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał na konferencji, że dziś do kraju może wrócić samolotem ok. 20 osób poszkodowanych w niedzielnym wypadku autokaru. Chodzi o tych, którzy są w najlepszym stanie. Samolot ma mieć międzylądowanie w Rzeszowie.
Szłapka wyjaśnił, że istnieje możliwość przetransportowania osób w poważniejszym stanie na pokładzie wojskowego samolotu CASA, by mogły być dalej leczone w polskich szpitalach. Dla najciężej rannych będzie możliwość powrotu specjalnym samolotem zabezpieczenia medycznego.
Szłapka: Trwają jeszcze identyfikacje
Odpowiadając na pytania dziennikarzy rzecznik rządu zapewnił, że wsparcie państwa związane z wypadkiem będzie dotyczyć również transportu ciał ofiar do Polski.
Trwają jeszcze identyfikacje, te decyzje będą podejmowane na bieżąco, na miejscu - zastrzegł, dopytywany o to, kiedy dokładnie może odbyć się taki transport.
Tragiczny powrót z pielgrzymki
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski, wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie. 12 osób zginęło, a stan 10 określono jako ciężki.
Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia.
Dziś od rana zespół medyczny resortu zdrowia odwiedza cztery węgierskie placówki medyczne, w których przebywają ranni Polacy. Grupę tworzy trzech ratowników oraz trzech lekarzy: neurolog, ortopeda i anestezjolog.
Zadaniem medyków jest przeprowadzenie - we współpracy z lekarzami węgierskimi - oceny stanu medycznego pacjentów pod kątem możliwości ich bezpiecznego transportu do kraju.
Ranni w pierwszej kolejności trafią do szpitali w województwie podkarpackim, by znajdować się jak najbliżej swoich domów i rodzin.
