​Trzy osoby, w tym dwoje nastolatków, którzy na początku czerwca zasłabli w Brzegu byli pod wpływem amfetaminy i marihuany - wynika z badań toksykologicznych - poinformowała Patrycja Kaszuba, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Brzegu (woj. opolskie).

Zdjęcie ilustracyjne /Jacek Skóra /RMF FM

Do zdarzenia doszło 7 czerwca tego roku w Brzegu. Policja otrzymała informację o nieprzytomnych nastolatkach na terenie ogródków działkowych. Ich stan był na tyle poważny, że konieczna była akcja reanimacja. 

17-letnią dziewczynę i o dwa lata starszego mężczyznę przewieziono do szpitali śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 

Niedaleko ogródków karetka pogotowia ratunkowego zabrała do miejscowego szpitala 30-letniego mężczyznę z objawami podobnymi do tych, jak u nastolatków. 

Lekarzom ze szpitali we Wrocławiu, Sosnowcu i Brzegu udało się uratować ich życie. Teraz sprawą zatrucia zajmuje się policja.  

Wiemy, że cała trójka była pod wpływem amfetaminy i marihuany. Wszyscy zostali już przesłuchani, jednak na tym etapie postępowania nie mogę udzielić bliższych informacji. Sprawdzamy różne wątki - powiedziała Kaszuba. 

(ph)