Tragicznie zakończyły się poszukiwania 6-letniego Mikołaja, który zaginął w Mielęcinie w powiecie choszczeńskim (woj. zachodniopomorskie). Policja znalazła ciało dziecka w studzience kanalizacyjnej na terenie fermy drobiu. Chłopczyk zaginął wczoraj wieczorem. W czasie, gdy rodzice byli w pracy, dzieckiem opiekowała się nim 13-letnia siostra.

Mikołaja szukało stu policjantów, strażaków i mieszkańców pobliskich miejscowości. W poszukiwaniach pomagał również policyjny helikopter. Chłopca widziano po raz ostatni, kiedy bawił się na fermie ze swoją siostrą. Ta na moment straciła go z oczu i wtedy musiało dojść do tragedii. Chłopiec najprawdopodobniej wpadł do zalanej studzienki i utonął.

Teren, na którym zaginął chłopczyk jest bardzo niebezpieczny dla dziecka. W pobliżu są opuszczone budynki oraz zbiorniki ze ściekami.