Szef MSZ o wrogiej działalności Rosji. „Wysyłanie szwadronów śmierci”
Szefowie MSZ Polski i Francji Radosław Sikorski i Jean-Noel Barrot odpowiadali podczas czwartkowej konferencji prasowej na pytania dziennikarzy. Ministrowie zostali zapytani m.in. o doniesienia mediów polskich i zagranicznych, które dotyczą zagrożenia ze strony Rosji i związanych z tym ostrzeżeń służb.
Ostatnio różne media, w tym np. „Washington Post”, pisały, że Rosja aktywnie rozważa ataki na cele w NATO, a USA ostrzegły sojuszników o zagrożeniu. Sikorski zastrzegł, że ministrowie nie komentują tego, co mówią służby.
Ale to, że Rosja prowadzi wojnę hybrydową i kinetyczną przeciwko i Francji, i Polsce nie jest żadną tajemnicą – zaznaczył wicepremier.
To, że Rosjanie atakują nasze systemy rywalizacji partyjnej, naszą krytyczną infrastrukturę, czy używają statków floty cieni do mapowania infrastruktury krytycznej, to wszystko wiadomo. Ale także podpalenia, także ataki na tory, ataki dronami i wysyłanie szwadronów śmierci do zabijania wrogów Władimira Putina, wszystko to są wrogie działalności. My niczego takiego w Rosji nie robimy – mówił Sikorski.
Sikorski: Mamy wiarygodne informacje, że Rosjanie znowu coś planują
Szef polskiej dyplomacji przypomniał, że „Rosja przed inwazją na Ukrainę zamierzała wykonać prowokacje, klasyczne pod fałszywą flagą, po to, aby dać sobie pretekst do inwazji”.
Wtedy przed tym ostrzegały służby Stanów Zjednoczonych i to odwiodło Rosję od wykonania tych prowokacji – zaznaczył szef polskiego MSZ.
Dzisiaj, musi nam pan zaufać, nie tylko mnie, robią to też inne kraje, że mamy wiarygodne informacje, że Rosjanie znowu coś planują i celem tych ostrzeżeń jest odwiedzenie ich od wykonania tych prowokacji i oby tak się stało – dodał Sikorski, zwracając się do pytającego go dziennikarza.
„Francja i Polska od czterech lat są na celowniku Rosji”
Także szef MSZ Francji potwierdził, że „Francja i Polska od czterech lat są na celowniku Rosji, która wykazuje dużą agresywność w tych tzw. zakresach hybrydowych”.
Im bardziej Putin ma trudności na froncie i im bardziej jest zagrożony, tym więcej tych prowokacji generuje – zaznaczył Barrot.
Jak mamy na to reagować? Przede wszystkim zachowując zimną krew i nie odbiegając od swojej strategii, którą utrzymujemy od czterech lat: wywieramy presję na Rosję i przygotowujemy się do tego, co później, czyli wsparcie dla Ukrainy, także finansowe i wojskowe – dodał francuski minister, który był gościem honorowym czwartkowej Narady Kierowników Placówek Zagranicznych w polskim MSZ.