Dziś jedyną alternatywą dla likwidacji jest przejęcie szkoły przez stowarzyszenie rodziców. MEN nie ma jednak żadnej konkretnej propozycji, którą można by zastosować od zaraz. Stowarzyszeniom niestety nie ułatwia się życia, a rodzice zarządzający szkołą zamiast gminy, to koszty niższe nawet o jedną trzecią.
Nauczyciele w szkołach samorządowych, niezależnie od tego, czy uczą 3 uczniów, czy 30, mają takie same wynagrodzenia. Nauczyciele w szkołach stowarzyszeniowych dostają wynagrodzenie zależne od liczby uczniów, których uczą - tłumaczy Alina Kozińska-Bałdyga, prezes fundacji inicjatyw oświatowych. Poza tym, rodzice, którzy są blisko szkoły, dokładniej śledzą też wydatki i kilka razy oglądają każdą złotówkę.