Jak donosi reporter RMF FM Piotr Bułakowski, 60-latek nie przyznał się do winy, odmówił również złożenia w tej sprawie wyjaśnień.
Według śledczych, mężczyzna zaatakował swoją 39-letnią żonę i dwóch synów w wieku 15 i 11 lat. Każde z nich uderzył kilkukrotnie siekierą w głowę.
Stan zdrowia kobiety i 11-latka jest nadal krytyczny.
Do sądu trafił już wniosek o trzymiesięczny areszt dla 60-latka. Za każdy z trzech postawionych mu zarzutów grozi dożywocie.
5-letnia dziewczynka, której mężczyzna nie zranił, jest teraz pod opieką rodziny. O jej dalszym losie prawdopodobnie zdecyduje sąd rodzinny.
(e)