W obliczu kryzysu amunicyjnego na Ukrainie i rosnącego zagrożenia ze strony Rosji, temat produkcji pocisków do systemów Patriot w Europie nabiera szczególnego znaczenia. Polska, obok Niemiec, wymieniana jest jako potencjalny partner do uruchomienia linii produkcyjnej lub serwisowej dla amerykańskich rakiet PAC-3.
Decyzja może zapaść szybciej, niż się spodziewano
Decyzja w tej sprawie może zapaść szybciej, niż się spodziewano – przyznaje Wojciech Kozioł z Defence24. Minister Sobkowiak-Czarnecka stwierdziła, że decyzja o tym może zapaść nawet w perspektywie najbliższych dwóch, trzech miesięcy – mówił ekspert. Dodał, że podobne deklaracje słyszał także od byłego dowódcy operacyjnego generała Piotrowskiego.
To byłaby bardzo dobra perspektywa dla naszego kraju, jak i dla całego regionu – ocenia Wojciech Kozioł. Jego zdaniem ważna jest również deklaracja ze szczytu NATO w Ankarze dotycząca serwisowania systemów i pocisków PAC-3. To też pokazuje, że Amerykanie mają świadomość tego, że jest ogromna potrzeba na naszym kontynencie, by ta produkcja jeszcze bardziej przyspieszyła – przyznaje.
Polska naturalnym kandydatem
Ekspert Defence24 zwraca uwagę, że Polska jest naturalnym kandydatem do roli regionalnego centrum produkcji lub serwisowania pocisków PAC-3. Ukraina jest pod tym względem mniej prawdopodobnym rozwiązaniem ze względu na ryzyko rosyjskich ataków i możliwość przejęcia technologii.
Jednocześnie zaznacza, że nawet jeśli decyzja zapadnie w najbliższych miesiącach, przygotowanie infrastruktury i uruchomienie produkcji potrwa znacznie dłużej. To proces, który wymaga czasu, inwestycji i transferu technologii – podkreśla.
Rosja zwiększa presję na Ukrainę
Dziennikarz RMF FM Piotr Salak pytał swojego gościa także o sytuację Ukrainy i jej zapasy pocisków balistycznych. Jak mówi ekspert, Rosja już od kilku miesięcy zwiększa intensywność ataków z wykorzystaniem między innymi Iskanderów oraz pocisków balistycznych z Korei Północnej. To uszczuplanie zasobów ukraińskich już trwa któryś miesiąc – zaznacza.
Według Wojciecha Kozioła Rosja przygotowuje się również do kolejnych miesięcy wojny, między innymi rozbudowując infrastrukturę dla dronów. Rosja już ma świadomość tego, że to będzie najtrudniejsza zima dla Ukrainy od początku wojny – mówi ekspert. Jak dodaje, ukraińskie zaplecze może być w najbliższym półroczu narażone na ataki zarówno pociskami balistycznymi, jak i dronami.
Globalny deficyt pocisków Patriot
A czy Patrioty można zastąpić innym sprzętem? Teoretycznie tak, ale problemem jest globalny deficyt tego typu uzbrojenia. Lockheed Martin produkuje obecnie około 650 pocisków rocznie, a potrzeby są wielokrotnie większe – wyjaśnia Kozioł. W kolejce po amunicję ustawiają się nie tylko Ukraina, ale także państwa NATO, Polska, kraje azjatyckie i Bliskiego Wschodu.
Autor: Natalia Lasoń
