Policjanci poprosili o pomoc straż Tatrzańskiego Parku Narodowego i ratowników TOPR. Wspólnie udało im się ustalić, gdzie kobieta prawdopodobnie jest na Kasprowym Wierchu (szczegółów tego jak się to udało nie chcą jednak zdradzać).
Patrol policji wyjechał na szczyt kolejką i około 100 metrów od jej górnej stacji rzeczywiście natknął się na niedoszłą samobójczynię.
Kobietę udało się przekonać do rezygnacji ze swoich planów i zjechania na dół. Tam została przekazana do karetki pogotowia.
(J.)