RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Skandaliczne podejście”. Szef ZNP ostro o rządzących, nauczyciele będą protestować

Autor: Publikacja: Środa, 1 lipca (15:56)

Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił rozpoczęcie akcji protestacyjnej. 31 sierpnia przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów odbędzie się manifestacja, podczas której nauczyciele będą domagać się realizacji obietnic dotyczących godnych wynagrodzeń i poprawy prestiżu zawodu. To będzie jasny sygnał dla rządzących, że grzecznie, spokojnie już było - zaznaczył prezes ZNP Sławomir Broniarz.

„Skandaliczne podejście”. Szef ZNP ostro o rządzących, nauczyciele będą protestować
Sławomir Broniarz domaga się konkretnych politycznych decyzji (autor zdjęcia: Adam Burakowski) /East News
  • Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił rozpoczęcie akcji protestacyjnej, której pierwszym etapem będzie manifestacja 31 sierpnia.
  • Nauczyciele domagająca się realizacji obietnic dotyczących godnych wynagrodzeń i poprawy prestiżu zawodu nauczyciela.
  • Obywatelski projekt nowelizacji Karty Nauczyciela, zakładający powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce, utknął w sejmowej podkomisji.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W ostatnich dniach kierownictwo ZNP spotkało się z przedstawicielami Platformy Obywatelskiej, Lewicy oraz Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jak podkreśla prezes ZNP, żadne z tych spotkań nie przyniosło przełomu ani wiążących deklaracji w sprawie podwyżek dla nauczycieli.

Zabrakło jakichś wiążących deklaracji, zabrakło także odniesienia do tego, o czym Związek Nauczycielstwa Polskiego mówił w Sejmie, prezentując ustawę o godnych płacach nauczycieli - powiedział prezes ZNP.

Projekt utknął w sejmowej podkomisji

Obywatelski projekt nowelizacji Karty Nauczyciela zakłada powiązanie wysokości wynagrodzeń nauczycieli z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. ZNP wniósł go do Sejmu w listopadzie 2021 r., ale po pierwszym czytaniu propozycja utknęła w komisji. W obecnej kadencji dedykowana jej podkomisja nadzwyczajna spotkała się trzy razy, z czego tylko raz zajęła się projektem. Od ostatniego posiedzenia - w marcu 2025 r. - Sejm nie informuje o terminie kolejnego.

Broniarz przywołał też deklarację premiera Donalda Tuska, złożoną w listopadzie 2024 r. podczas Zjazdu ZNP, że prace nad inicjatywą obywatelską ulegną przyśpieszeniu. Szef rządu zapewnił wówczas, że „nie będzie już zwłoki”. Różnie można traktować słowo przyśpieszenie, ale to, z czym mamy do czynienia, absolutnie nie mieści się w kryteriach tego określenia - ocenił Broniarz.

Dodał, że „to jest zachowanie skandaliczne i skandalicznym jest także podejście do nauczycieli, do ponad 600-tysięcznej grupy zawodowej, która na swoich barkach dźwiga jakość systemu edukacji”.

Szef ZNP sugeruje, że nauczyciele mogą się odwrócić od konkretnych ugrupowań

Dlatego - przekazał - „Związek Nauczycielstwa Polskiego, zarząd główny naszej organizacji, podjął decyzję o rozpoczęciu akcji protestacyjnej”. Poinformował, że pierwszą jej formą będzie manifestacja organizowana 31 sierpnia przed kancelarią premiera. Dalsze działania - dodał - będą uzależnione od reakcji rządzących.

Chcemy (...) przypomnieć politykom, przypomnieć panu premierowi, wezwać ich do tablicy i zapytać, w jaki sposób dotrzymają deklaracji składanych, także w kampanii wyborczej, ale także w latach następnych, dotyczących godnych płac nauczycieli - powiedział.

Chcemy przypomnieć politykom, że to, co się (...) deklaruje w kampanii wyborczej, nie może być tylko gadaniną i taką czystą kiełbasą wyborczą, że środowisko to zapomni, że środowisko nie ma alternatywy, że zagłosuje za nas - dodał.

Broniarz zaznaczył, że środowisko widzi, że „trwa kampania wyborcza, że wielu polityków, wiele ugrupowań, które dążą do przejęcia władzy”, mają propozycje także dla środowiska nauczycieli. I nie możemy od nauczycieli oczekiwać, że będziemy wobec tych propozycji bierni i że wybierzemy dobro edukacji jako takie, pomijając naszą sytuację materialną - podkreślił prezes ZNP.

Zaznaczył przy tym, że choć dobro edukacji jest „zawsze najwyższym celem”, to jednak nie można „pomijać warstwy materialnej pracy naszego środowiska”.

Miesiące bez progresu

W połowie października 2025 r. w rozmowie z PAP przewodniczący podkomisji nadzwyczajnej poseł Adam Krzemiński (KO) przekazał, że kolejne posiedzenia nie odbywały się, bo od ostatniego czekał na opinię z Ministerstwa Finansów w sprawie skutków noweli dla budżetu państwa, jednak „jednoznacznie dała ona do zrozumienia”, że przy kosztach propozycji nie jest ona możliwa do zrealizowania.

Dodał, że alternatywne rozwiązania miał więc przygotować resort edukacji, które – podobnie jak projekt ZNP – miałyby „co do zasady uniezależnić decyzje dotyczące podwyżek od decyzji politycznych”. Chodziło o to, żeby „przygotować wskaźnik, którym będą co roku waloryzowane wynagrodzenia nauczycieli, bez względu na to, jakie decyzje będą zapadały na poziomie ministerstwa”.

W maju 2026 r. Krzemiński przekazał, że podkomisja wciąż jest na tym etapie. Jednak w jego opinii - wówczas - było „za wcześnie, by mówić, że nie zdążymy” i jest na to szansa – przy szybkim tempie prac w parlamencie – jeśli tylko pojawi się projekt możliwy do zrealizowania.

Z kolei rzecznik prasowa MEN Ewelina Gorczyca przekazała, że resort „współpracuje z podkomisją w zakresie przygotowywanych zmian”, a niezależnie od prac z podkomisją, „obecnie są rozważane różne koncepcje zmian w zakresie systemu wynagradzania nauczycieli”.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: