"Dokument kładzie nacisk na zdolność do samodzielnego działania" - tak o zatwierdzonej w środę nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczpospolitej Polskiej mówi kmdr por. rez. dr hab. Krzysztof Kubiak z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Kierownik Katedry Bezpieczeństwa Międzynarodowego SGH prof. Katarzyna Żukrowska podkreśla natomiast, że w porównaniu ze strategią z 2007 roku "wyraźnie widać zmniejszenie znaczenia aspektów militarnych - większą uwagę zwraca się na wszelkie elementy związane z gospodarką".

Kmdr por. rez. dr hab. Krzysztof Kubiak z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach:

Strategia bezpieczeństwa narodowego to przede wszystkim dokument konceptualny, swego rodzaju sprecyzowanie generalnych założeń, a nie dokument wykonawczy.

Świat wokół nas zmienił się zasadniczo w ciągu kilkunastu miesięcy, co znalazło odzwierciedlenie w strategii. Pojawiają się nowe rodzaje zagrożeń, jak wojna hybrydowa, z którą mamy do czynienia na Ukrainie, strategia inaczej rozkłada akcenty dotyczące możliwości otwartego konfliktu zbrojnego.

Najważniejszy dokument ws. bezpieczeństwa państwa zatwierdzony przez prezydenta

Prezydent Bronisław Komorowski zatwierdził Strategię Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej, czyli najważniejszy dokument dotyczący bezpieczeństwa i obronności państwa. Strategia została przyjęta przez rząd 21 października. Zastąpiła poprzedni taki dokument, pochodzący z 2007 roku. czytaj więcej

Dokument kładzie nacisk na zdolność do samodzielnego działania.

Już wcześniej w publikacjach BBN pojawiało się pojęcie sytuacji trudno konsensusowych - czyli takich zagrożeń, w których trudno byłoby uzyskać zgodę sojuszników co do tego, że doszło do naruszenia traktatu waszyngtońskiego.

Zwraca się uwagę na zagrożenia nieterytorialne - w których możemy być poddani presji mającej na celu nie odebranie fragmentu terytorium, lecz uzyskanie ustępstw politycznych lub - co mniej prawdopodobne - ekonomicznych.

Strategia dostosowuje się do dynamicznie zmieniających się okoliczności.

Nowa ocena polityki rosyjskiej - w dokumencie otwarcie mówi się o odbudowywaniu mocarstwowej pozycji Rosji - niewątpliwie znajdzie przełożenie w szczegółowych dokumentach wykonawczych, jak Polityczno-Strategiczna Dyrektywa Obronna, która będzie dokumentem niejawnym.

Elementem nowej strategii jest gruntowne przemodelowanie kształtu i zadań NSR, które mają przyjąć charakter formacji zwartych, przeznaczonych m.in. do ochrony kluczowych elementów infrastruktury w czasie wojny, ewentualnego prowadzenia działań nieregularnych w przypadku zajęcia terytorium kraju, zaś w czasie pokoju mogą być elementem uzupełniającym cywilne struktury reagowania kryzysowego, np. w czasie klęsk żywiołowych i katastrof technicznych.

Kierownik Katedry Bezpieczeństwa Międzynarodowego SGH prof. Katarzyna Żukrowska:

Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego jest bardzo wyważona. Strategia, co niezwykle istotne, wskazuje wieloaspektowość bezpieczeństwa i zagrożeń bezpieczeństwa, nie ograniczając ich do kwestii politycznych i wojskowych.

Zdecydowanie dostrzegam przeformatowanie zagrożeń w porównaniu ze strategią z 2007 roku. Wyraźnie widać zmniejszenie znaczenia aspektów militarnych - większą uwagę zwraca się na wszelkie elementy związane z gospodarką, co mnie osobiście bardzo interesuje.

Strategia zwraca także większą uwagę na procesy w regionie, co w mniejszym stopniu uwzględniano w poprzednim dokumencie. Wydaje się jednocześnie, że strategia nie wyolbrzymia napiętej sytuacji na Wschodzie, a sytuacja ta jest bardzo specyficzna. Ostrożne formułowanie ocen wydaje się być właściwym podejściem. Zabrakło mi jednak uwzględnienia scenariusza nieudanej transformacji i masowej emigracji do naszego kraju.

Strategia ma szanse przetrwać kilka lat, choć oczywiście nie da się przewidzieć rozwoju sytuacji - geopolitycznej czy gospodarczej.

Zagrożenia gospodarcze, energetyczne, zdrowotne, żywnościowe zostały wystarczająco uwzględnione. Jedyne zastrzeżenie, jakie mam, dotyczy stwierdzenia, że świat jest wielobiegunowy. Ja jestem zdania, że świat dąży do rozwiązań bezbiegunowych. To może mało znaczące, ale zwróciłam na to uwagę jako specjalista od stosunków międzynarodowych.

(edbie)