Trzy młode kobiety, które udawały głuchonieme i w centrum Krakowa wyłudzały datki od przechodniów staną przed sądem – poinformował we wtorek rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń. Za próbę oszustwa bądź jego dokonanie grozi im od pół roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Kobiety zaczepiały przechodniów na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Zostały zatrzymane przez policjantów w cywilu, gdy podeszły do jednego z nich. Jak podał Gleń to obywatelki Rumunii pochodzenia romskiego: dwie osiemnastolatki i 26-latka.

Oszustki twierdziły, że są przedstawicielkami "Stowarzyszenia Regionalnego Głuchoniemych Dzieci Inwalidów w Europie", które zbiera pieniądze na szczytny cel, na budowę "Narodowego Centrum Pomocy".

Kobiety nie miały przy sobie znacznych ilość pieniędzy. Jak stwierdziły, kilka godzin wcześniej przyjechały ze słowackiej Bratysławy i tego samego dnia planowały tam wrócić
- poinformował Gleń.

Zatrzymane miały przy sobie listę darczyńców - swoistą listę oszukanych. Z zapisków wynikało, że ludzie podawali miasto zamieszkania oraz kod pocztowy, a oszustki dopisywały kwotę darowizny - która prawdopodobnie była zawyżana, by wywołać wśród darczyńców poczucie wstydu przed przekazywaniem mniejszych kwot pieniężnych.

Opracowanie: