RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Kosiniak-Kamysz: Wojny nie będzie, jak będziemy silni

Opracowanie: Publikacja: Niedziela, 12 lipca 2026 (10:25)

Zawsze trzeba pamiętać o historii, bo ona się nie powtarza, ale rymuje. Żeby nie zrymowała się do takiego momentu, kiedy będzie już za późno - powiedział w niedzielę szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. „Wojny nie będzie, jak będziemy silni i w fundamentalnych sprawach zjednoczeni” - podkreślił.

Kosiniak-Kamysz: Wojny nie będzie, jak będziemy silni
Władysław Kosiniak-Kamysz przemawia podczas uroczystości przed warszawskim pomnikiem Żołnierzy Batalionów Chłopskich i Ludowego Związku Kobiet, fot. Albert Zawada /PAP
  • Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w obchodach Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej.
  • Szef MON zaznaczył, że największy budżet na zbrojenia, program SAFE, modernizacja armii oraz inwestycje w przemysł zbrojeniowy są odpowiedzią na rosnące zagrożenia.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W niedzielę obchodzony jest Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej jako hołd mieszkańcom polskiej wsi za ich patriotyczną postawę w czasie II wojny światowej – bohaterską walkę, zapewnianie żywności oraz pomoc udzielaną uciekinierom i osobom ukrywającym się przed prześladowaniami.

Kosiniak-Kamysz: Bo Rosja eskaluje

Niech pamięć o Batalionach Chłopskich, które były fenomenem na światową skalę, Ludowym Związku Kobiet, Zielonym Krzyżu, a także każdej polskiej wsi, która niosła pomoc w trakcie II wojny światowej będzie dla dzisiejszej wsi ożywcza. Bo wieś ma swoją historię, dumę, tradycję i kulturę. I nie przaśną, zaściankową, do skansenu, ale do życia przyszłych pokoleń – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości przy Pomniku Żołnierzy Batalionów Chłopskich i Ludowego Związku Kobiet w Warszawie.

Zaznaczył także, że aby doświadczenie minionych pokoleń w trakcie II wojny światowej nigdy się nie powtórzyło, potrzeba wielkich inwestycji. Wojny nie będzie, jak będziemy silni i w fundamentalnych sprawach zjednoczeni – podkreślił.

Nie mówię jednak o prostej, głupiej, zgadzającej się w każdej kwestii narracji i retoryce niektórych. Ale o zjednoczeniu w momencie, kiedy trzeba pokazać jedność, gdy trzeba odeprzeć manipulacje, wojnę hybrydową i fałszywą wschodnią propagandę. Mówię o zjednoczeniu w obliczu narastającego zagrożenia, a ono jest, bo Rosja eskaluje – powiedział Kosiniak-Kamysz.

„Siła Polski w NATO”

Szef MON wyjaśnił, że właśnie dlatego jest największy budżet na zbrojenia, program SAFE oraz modernizacja polskiej armii i inwestycje w przemysł zbrojeniowy. Dlatego też siła Polski w NATO, transatlantyckie relacje oraz Unia Europejska inwestująca w zbrojenia po raz pierwszy w historii na wniosek Polski. Stąd 220-tysięczna armia i jej organizacja – podkreślił. W tym kontekście zwrócił także uwagę na znaczenie zastosowanie doświadczeń wojny z Ukrainy oraz pomoc dla tego kraju, jak i budowę nowej architektury bezpieczeństwa na Bałtyku.  

Przypomniał, że „przed 1939 r. w podzielonym społeczeństwie siano manipulację, fałsz i kłamstwo, dzielono po to, aby nie móc odpowiedzieć zjednoczonym na zagrożenie”. Zawsze trzeba pamiętać o historii, bo ona się nie powtarza, ale rymuje. Żeby nie zrymowała się do takiego momentu, kiedy będzie już za późno. Bo Polacy potrafią pięknie się zjednoczyć i współpracować w momencie, kiedy na mapach świata znikamy z konturami naszej ojczyzny – mówił, dodając, że nie wolno do takiej sytuacji dopuścić.  

„O normalną współpracę”

Zaapelował o „normalną współpracę w ramach bezpieczeństwa państwa polskiego, do szacunku wobec różnych poglądów i światopoglądów, ale zjednoczenie w sprawie najważniejszej – gotowości państwa polskiego do odparcia wszelkiej napaści, wrogich sygnałów, walki z manipulacją, oszczerstwami i fałszem, szczególnie z algorytmami, które podsycają tego typu zachowania”.

Do upamiętnienia i budowy zgody w upamiętnieniu tych, którzy jeszcze dziś godnego pochówku nie mają, a oddali swoje życie ponad 80 lat temu. Do tego, żebyśmy byli w stanie unieść ciężar pięknych doświadczeń minionych pokoleń, musimy mieć siłę, która wynika nie z jednostki, ale z normalnej współpracy, analizy i konkretnych działań – powiedział.

Data obchodów Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej nawiązuje do pacyfikacji wsi Michniów w woj. świętokrzyskim, której dokonali niemieccy okupanci. 12 i 13 lipca 1943 r. w ciągu dwóch dni w Michniowie Niemcy wymordowali 204 osoby. Pierwszego dnia zginęli mężczyźni, a drugiego całe rodziny, w tym kobiety i dzieci. Najmłodszą ofiarą pacyfikacji był Stefanek Dąbrowa – miał zaledwie osiem dni. Miejscowość została ograbiona i spalona. Ocalałym mieszkańcom zabroniono odbudowy wsi i uprawiania pól. Była to zemsta Niemców za pomoc partyzantom. Wieś współpracowała ze zgrupowaniem Jana Piwnika „Ponurego”, udzielając żołnierzom schronienia i dając wyżywienie.

Datę tragedii w Michniowie uznano za symboliczny dzień pamięci o mieszkańcach 817 polskich wsi spacyfikowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. W 2017 r. 12 lipca ustanowiono Dniem Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: