O godz. 12:30 prezydent Andrzej Duda ma ogłosić swoją decyzję ws. nowelizacji Kodeksu wyborczego dot. ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Wcześniej wyrażał poważne zastrzeżenia co do kształtu uchwalonych przez parlament zmian i mówił, że skłania się do ich zablokowania.

Prezydent Andrzej Duda /Jacek Turczyk /PAP

Prezydent wskazywał m.in., że mogłyby one spowodować wzrost realnego progu wyborczego do PE do poziomu kilkunastu procent i - tym samym - ograniczenie dostępu mniejszych ugrupowań do europarlamentu.

O weto zwróciły się do niego m.in. Kukiz'15, PSL, Partia Razem i Prawica RP, a na niekorzystne dla reprezentatywności wyborów skutki zwracało też uwagę m.in. Biuro Legislacyjne Senatu oraz rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Rozwiązań zawartych w noweli broniło z kolei PiS, którego posłowie byli jej inicjatorami.

27 lipca Senat przyjął bez poprawek nowelizację Kodeksu wyborczego dot. ordynacji do Parlamentu Europejskiego, według której każdy okręg ma mieć przypisaną konkretną liczbę - co najmniej trzech - posłów wybieranych do europarlamentu. Licząc od tej daty prezydent ma zgodnie z konstytucją 21 dni na podjęcie decyzji, czy ustawę podpisać, zawetować, czy skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

Ten termin upływa jutro, jednak w związku z planowanym na ten dzień wylotem prezydenta z wizytą do Australii i Nowej Zelandii prezydenccy ministrowie informowali kilkukrotnie, że Duda ogłosi swoją decyzję do dziś.

(mn)