Trzech Polaków napadło na stację benzynową w Czechach. Złodziei złapano po polskiej stronie granicy. W piątek sąd ma zdecydować o ich ewentualnym tymczasowym aresztowaniu.

Zdjęcie ilustracyjne /arch. RMF FM /

Złodzieje uciekali samochodem z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. Wcześniej czeska policja nadała komunikat o poszukiwaniu złodziei, którzy napadli na stację benzynową. Do napadu doszło w przygranicznej miejscowości. Łupem złodziei padło około 16-u tysięcy koron czeskich oraz papierosy.

Opisany przez Czechów samochód zauważyło dwoje wracających ze służby policjantów z komendy w Głubczycach na Opolszczyźnie. W chwilę później ustawiono drogową blokadę i samochód został zatrzymany. Jechało w nim trzech mężczyzn z Dolnego Śląska. W aucie znaleziono skradzione w Czechach pieniądze oraz papierosy. Szybko okazało się też,że jeden z zatrzymanych jest poszukiwany, bo powinien być w więzieniu.
Co prawda napad był w Czechach, ale złodziei zatrzymano w Polsce, dlatego w naszym kraju będą sądzeni. Cała trójka usłyszała już zarzut rozboju. W sądzie jest już wniosek o ich tymczasowy areszt.