Bulwersująca historia z Małopolski. W poważnym stanie trafił do szpitala w Krakowie-Prokocimiu noworodek, którego matka urodziła będąc pod wpływem narkotyków. Ona sama, również w ciężkim stanie, leży w szpitalu w Limanowej.

Trzy miesiące aresztu dla pary spod Skierniewic podejrzanej o zamordowanie noworodka. Kobieta trafiła w piątek do szpitala w Skierniewicach w trakcie akcji porodowej. Miała pięć promili alkoholu we krwi. czytaj więcej

Na razie nie wiadomo, kiedy 27-latka zażyła narkotyki ani jakie to były substancje. Lekarzy zaniepokoiło jej zachowanie, kiedy zgłosiła się do szpitala na planowany zabieg cesarskiego cięcia. Przeprowadzone badania krwi potwierdziły, że kobieta jest pod wypływem narkotyków.

Dziecko tuż po porodzie zostało przewiezione do specjalistycznego szpitala w krakowskim Prokocimiu. Placówka nie udziela żadnych informacji o stanie maleństwa. Rzecznik limanowskiej policji Stanisław Piegza powiedział jednak reporterowi RMF FM Maciejowi Pałahickiemu, że sytuacja jest poważna.

Ja mam informację, że dziecko znajduje się w ciężkim stanie, natomiast czy w jego organizmie znajdują się narkotyki albo ewentualnie w jakim stężeniu - to ustalą dopiero specjalistyczne badania lekarskie - podkreślił rzecznik.

Jak dowiedział się nasz reporter, 27-latka może usłyszeć kilka zarzutów, w tym narażenia dziecka na utratę życia i zdrowia.


(edbie)